Odcinanie to ostateczność, a na przyszłość proponuje dawać choćby częściowe poprzeczne wzmocnienia między wręgami. Trudniej wtedy jest sobie tak przypadkowo wepchnąć poszycie.
Sugerowałbym jeszcze inne rozwiązanie wyprostowania poszycia w części rufowej. Wystarczy wyciąć okienko w wodnicy do której jest dostęp i wypchnięcie od tej strony, albo jeśli karton będzie sprężynował , wypełnienie np. watą. Powodzenia!
Z Poważaniem
Koszałek
Cześć,
Ja bym namoczył z rozsądkiem ten zapadnięty fragment i wyciągał odkurzaczem.
Wypychanie zrobi....dziurę albo conajmiej ślady....
Pozdrawiam
Robert
Wprawdzie Vitorio Venetto odłożony na półke bo narazie robie Wildcata(nie jest puszczony w sadzawce jak tu niektórzy złożyczyli) ,jak będzie natchnienie to do niego wróce. A rady zapamiętam.