Witam po długiej przerwie, pora pokazać coś z warsztatu szkutniczego. Model tego kutra zacząłem 6 lat temu, tak zajęło mi prawie 6 lat by go ukończyć, niby nic trudnego ale dla wprawionego szkutnika, którym nie jestem jeszcze. Najpierw poskładałem kadłub, jest to mała łupinka, opracowany bardzo dobrze przez naszego forumowego kolegę Seahorse'a, wydany w Modelarstwie Okrętowym w 2018 roku.
Potem to były tylko długie przerwy, wystrugałem drzewce, zrobiłem żagle i model znowu swoje musiał odleżeć, potem były lawety i armaty, znowu poleżał, zacząłem takielunek jakieś dwa lata temu, walka była momentami trudna, na szczęście takielunek jest dobrze rozrysowany w instrukcji. Problemy były po mojej stronie.
Na koniec przeleżał ponad rok z prawie ukończonym takielunkiem.
Długa i nierówna walka dobiegła końca, pora pokazać efekt końcowy. Starałem się jak zwykle, by takielunek nie był za ciężki, nie lubię za grubych lin w żaglowcach. Miłego oglądania, Ahoj przygodzie!





































Post zmieniony (23-06-25 17:59)
Potem to były tylko długie przerwy, wystrugałem drzewce, zrobiłem żagle i model znowu swoje musiał odleżeć, potem były lawety i armaty, znowu poleżał, zacząłem takielunek jakieś dwa lata temu, walka była momentami trudna, na szczęście takielunek jest dobrze rozrysowany w instrukcji. Problemy były po mojej stronie.
Na koniec przeleżał ponad rok z prawie ukończonym takielunkiem.
Długa i nierówna walka dobiegła końca, pora pokazać efekt końcowy. Starałem się jak zwykle, by takielunek nie był za ciężki, nie lubię za grubych lin w żaglowcach. Miłego oglądania, Ahoj przygodzie!
Post zmieniony (23-06-25 17:59)
Sklejacz kartonowych modeli od ponad 40 lat. Raz coś się uda, innym razem nie za bardzo.
Ulubione tematy to żaglowce, okręty i dioramki opowiadające historie
Ulubione tematy to żaglowce, okręty i dioramki opowiadające historie









