Kolejny mój model. Pracowałem nad nim około półtora tygodnia. Jastrząb z nieistniejącego już :-( Frytkowego Quest II. Skala 1/48. Frytek rozdawał ten model przy okazji konkursu w Kielcach i Porąbce (mój to Kielczanin). Opracowanie – znany wszystkim Marek Pacyński.
Jest to moja pierwsza od bardzo dawna sklejona konstrukcja lotnicza. Troszkę kłopotów miałem ze spasowaniem segmentów kadłuba (trzeba było mocno przeszlifować niektóre wręgi). Najwięcej korekt (ale bardzo prostych) potrzebowała krawędź spływu skrzydła – trzeba było przyciąć skrzydło raz z góry, raz z dołu i wygląda OK. Oczywiście namęczyłem się z przejściem skrzydło-kadłub, gdzie spaprałem conieco model (wszystko pasuje, ale łapki były nieposłuszne)
Jedyną uwagę jaką mogę mieć do modelu to rysunki… Często musiałem improwizować i mam nadzieje że wiele błędów nie popełniłem.
[%sig%]
Jest to moja pierwsza od bardzo dawna sklejona konstrukcja lotnicza. Troszkę kłopotów miałem ze spasowaniem segmentów kadłuba (trzeba było mocno przeszlifować niektóre wręgi). Najwięcej korekt (ale bardzo prostych) potrzebowała krawędź spływu skrzydła – trzeba było przyciąć skrzydło raz z góry, raz z dołu i wygląda OK. Oczywiście namęczyłem się z przejściem skrzydło-kadłub, gdzie spaprałem conieco model (wszystko pasuje, ale łapki były nieposłuszne)
Jedyną uwagę jaką mogę mieć do modelu to rysunki… Często musiałem improwizować i mam nadzieje że wiele błędów nie popełniłem.
[%sig%]
pzdr
Kemot
Kemot





