Heloł!
Lukee, trochę masz rację – marudzę. A właściwie marudziłem, bo po zapuszczeniu łosza i posadzeniu zieleniny otoczenie modelu zaczęło mi się nawet podobać ;). Drzewa na szczęście rosną w dość dużej odległości od budynku, więc ich nawet nie planowałem.
Na początek drobne sprostowanie: w pierwszym poście napisałem, że numeracja części kończy się na 20. Otóż nie. Numeracja kończy się na 16.
Tak jak obiecałem zabrałem się za zielsko:
Zielenina zrobiona z różnorakich posypek i trawek oraz ich mieszanek. Trawa gdzieniegdzie przystrzyżona nożyczkami (zwłaszcza od zewnątrz). Łosz (bo chyba można tak to nazwać) to rozwodniona tempera.
I rzut oka na całość – taka niby galeria:
Jak czas i pogoda pozwoli to będą jeszcze zdjęcia plenerowe.
Całkiem przyjemnie się to to kleiło. Trochę długo… gdyby nie pielęgnacja lenistwa i wynikające z niej przerwy byłoby szybciej ;). Zmogły mnie nieco prace przy dachu i kamyczkach, ale mimo wszystko dobrze się bawiłem przy tej rotundzie!
Dzięki za uwagę i komentarze!
Pozdrawiam!
Tuco