@Piterski - tak to jest terasz (i od jakichsi 50 lat), drzewiej hopperów (wing tanków czy jak ich tam zwał) nie było, ładownie nie były samotrymujące i ciągnęły się pod sam pokład. Na końcówkę załadunku przychodziła banda trymerów i łopatami podsypywała ładunek do burt i pod pokład - o wiele był na tyle lekki żeby ładownię po całości wypełnić.
Pozdrówka
Agand