Pisałem już na "twarzoksiążce", ściągnąłem całą relację wraz z galerią. Coś co mi odpowiada, czyli przerobienie oryginalnego modelu na inny siostrzany okręt bądź ten sam ale z innego okresu służby np. po przebudowie. Do tego malowany po całości aero. Niektórzy asceci modelarstwa kartonowego krzywią się na malowane modele ale umówmy się nie każdy pomalowany model kartonowy wygląda dobrze. Ten wyszedł wspaniale, gratki.




