Orinoko, rybe, jako dodatek do napiwku, dały mi trzy Panie Klientki, które zachodzą do Salonu Fryzjerskiego tylko raz w roku, aby przed ważnym, corocznym spotkaniem zrobić sobie fryzury "na bóstwo".
Pewno sie ulitowały, bo słyszały jak Panie Fryzjerki i inne Panie Klientki jaja se ze mnie robią, że stary dziad i z papieru cuś lepi.
cd
Burte ugryzioną przykleiłem, autor wysięgniki do sieci zaplanował z tektury, jest tego trochę, zrobie krótsze z wykałaczek, a dłuższe z cienkich patyków, okucia z szarej masionki.
Jak już wspominałem, lepie ten kuterek bez zważania a tu cacusio, a tu gładziusio, bo co ludzie powiedzą, lece galopem, aby szybko skończyć, dlatego wyrazy zdegustowania i dezaprobaty wzmocnione szyderstwami i ironizmami, przyprawione dozą pieniactwa, jak najbardziej wskazane.

brystol jest gupi! lalalalaala!
wieje nudą, kiczem i kaszaną