Model, od którego rozpocząłem przygodę z "makulaturą". Pierwszy mocno schrzaniony szybko wylądował w "centralnym", potem przyszedł czas na kolejną próbę sklejenia tego wiatraczka, ale tego 10 lat temu pokonało moje małe wtedy dziecko ;) Ten na zdjęciach to moje trzecie podejście do tego modelu, więc kleiłem go praktycznie z pamięci. Ostatni egzemplarz miał lekką wadę w postaci różnych odcieni poszycia m.in gondole podwozia oraz silników były wyraźnie jaśniejsze.













