Demon - dzięki brachu za dobre słowo.
Co do użytych elementów - żywiczne są oba czerwone pokrętła, dwa kolanka na pokazanej wcześniej rurce pod silnikiem i trochę śrubek (głównie w obrębie silnika, ale np. maleńkie śrubki 0,5mm z wystającym trzpieniem na wiązarach też - robienie ich z papieru mijało się z celem, zresztą są prawie w ogóle niewidoczne). Sumarycznie niewiele:-)
Standard sensu stricto u mnie już dawno nie istnieje, ale jak słusznie zauważyłeś, nie są to modele malowane i szpachlowane, co uważam nie tyle za waloryzację, co za praktycznie osobną kategorię:-) Dodawanie elementów kartonowe, żywicznych, metalowych zawsze było waloryzacją, pytanie tylko gdzie leży granica:-)
Moje wypociny nazwałem kiedyś standardem+, bo jednak w swoim ostatecznym wyglądzie model jest w kolorystyce i części z wycinanki, a użyte specyfiki dodające nieco realizmu do papierowego obiektu, nie zmieniają tego w ogólnym odbiorze.
Ale też z powyższych powodów mam coraz większe opory, aby w jakimkolwiek konkursie wystawiać moje modele do oceny. Obecne regulaminy już nie nadążają za trendami, które się wytworzyły w ostatnich latach i nawet zasada "podoba się-nie podoba się" niczego tu nie zmienia. Ciężko dzisiaj porównać modele wykonane w różnych stylach, bo według definicji dołożenie kilku śrubek czy szpachlowanie i malowanie całości to waloryzacja i trzeba by te modele oceniać w tej samej klasie. Dla mnie najważniejsza jest radocha tworzenia (połączona oczywiście ze stekiem wyzwisk i złorzeczeń pod różnym adresem:-))
Rafael - raczej w kolejnym podejściu nie ma na to szans, ale na "półkach wstydu" czają się jeszcze jakieś małe pojazdy szynowe - np. taka śmieszna drezyna Dm-308 czy parowozik bezogniowy Linke-Hofmann Bt. Kusi tez taka GLS 30 z wagonikami:-) Ale zobaczymy:-) Na pewno nie zmienię swojego głównego nurtu, będą to raczej odskocznie od dział i gąsienic:-)
StuGu
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-07-26 12:28.