Cześć.
Znowu trochę wody w rezerwuarach upłynęło, ale robota, chociaż mozolnie, to jednak została popchnięta do przodu:-)
Obecnie z elementów modelu został do wykonania tylko dach.
Ale zanim to nastąpi, trzeba to wszystko jeszcze polakierować, nieco pobrudzić i złożyć przede wszystkim do kupy:-)
No to jedziemy.
Na początek poprawiona osłona baku paliwa.
Jakiś czas temu wspominałem, że z niezrozumiałych dla mnie przyczyn, oryginalny element z opracowania okazał się być za krótki o mniej więcej 2mm. Mimo usilnych prób dojścia do sedna problemu, nie udało mi się stwierdzić, gdzie nastąpił błąd.
Musiałem wykonać go zatem jeszcze raz, zakupując przy okazji drugą wycinankę - zapas koloru, który jest dostępny w modelu wystarcza, by zrobić go od nowa, acz z pierwszego cos tam wykorzystałem i miałem za mało materiału.
Żółte, cienkie linie na elemencie musiałem sobie oczywiście wymalować sam, przy wydatnej pomocy taśmy maskującej Tamiya.
Dobrze, ze linie były proste, acz na pewno ktoś o bardziej sprawnych paluchach wykonałby je estetyczniej:-)
Na zdjęciu powyżej porównanie wielkości obu wersji.
Nieco zmodyfikowałem, wykonując je od podstaw, osłony wlewu paliwa i pokrywy na górze. CO do ich kolorystyki, kierowałem się tutaj egzemplarzem muzealnym, chociaż pokrywy największej z przodu on akurat nie posiada. Pozwoliłem sobie tam jeszcze na więcej fantazji i dodałem pół-motylkowe zatrzaski trzymające talerz pokrywy na miejscu:-)Czerwony kolor przy zielonym elemencie wygląda nieco odpustowo, ale będę kombinował jeszcze z weatheringiem, więc kontrast nieco finalnie przygaszę.
Koła zamachowe.
Koła zamachowe do silnika również nieco zmodyfikowałem - szczególnie to bardziej płaskie. Wyciąłem charakterystyczną wnękę na 1/4 długości, uwypukliłem czerwona strzałkę, dodałem śruby. Ta wypukła ma tylko zmienione zakończenie osi - nieco bardziej okrągłe no i przede wszystkim pomalowane na czarno.
Ramiona tego koła są dość uproszczone, ale nie chciało mi się tutaj bawić w ich zmianę.
Silnik.
Nooo, silnik to mi dał nieco w kość, zresztą na własne życzenie:-)
Babrałem się z nim dość długo, a to z powodu różnorakich przewodów, śrubek itp., których w modelu nie ma, a nadają charakteru konstrukcji, która jest przecież widoczna. Chociaż po założeniu kół zamachowych i konstrukcji ramy z bakiem nie jest już tak różowo jeśli chodzi o widoczność detali:-)
Te wszystkie drobinki i druciki zeżarły mi trochę nerwów, ale też dały nieco radochy, szczególnie, gdy było już po wszystkim:-)
Na ostatnim zdjęciu przykład takiego "ulepszenia" - w modelu szablon tej części to dwa kawałki drucika 0,5mm.
Komin
Tutaj bez jakichś większych fajerwerków, ale dodałem cienkie obejmy w niektórych miejscach, a na wylocie u góry cienki drucik aby "zaokrąglić" nieco jego zakończenie. Dorobiłem też rurkę, która będzie wchodziła prostopadle do otworu w podłodze.
Zderzaki
To najstarsze części, które pokazuję, zrobione jeszcze w zeszłym roku. Tutaj też trochę waloryzacji w postaci śrub, nitów i dodatkowych elementów według muzealnego wzoru.
Na koniec ogólny wygląd modelu na obecnym etapie prac.
Zapomniałbym wspomnieć, że koła wykonałem od nowa - tamte nie były może złe, ale chciałem je nieco estetyczniej zrobić i chyba się udało, chociaż do tuzów czystego sklejania to mi nadal bardzo daleko:-)
Model się nieco świeci, a to z powodu zastosowania roztworu paraloid B72 na farbę.
Ostatni weekend upłynął mi na wykonywaniu elementów hamulców i całego mechanizmu - oczywiście przeróbki drobne były:-) Przede wszystkim wszelkie dźwignie w modelu są za grube - szerokość 1mm wydawała mi się przesadą - u mnie wyszło 0,6/0,7mm.
Silnik i rama z osłoną baku paliwa są tylko nałożone. Raczej będę je lakierować i brudzić osobno, by mieć lepszy dostęp do zakamarków.
Ale wcześniej dodam jeszcze pewnie kilka drobnych elementów, które jeszcze wypatrzę na zdjęciach.
No i w tym wypadku musi być podstawka - najbardziej podoba mi się koncepcja torów zatopionych w betonie, ale zobaczymy co z tego wyjdzie:-)
StuGu