Panowie, zaczynam relacje nie z pudełkowca-rozgrzebańca, a z narwańca-bezpudełkowca.
Narwaniec, bo zacząłem go znienacka kilka dni temu, potajemnie , w tajemnicy przed samym sobą.
Potajemnie, bo mam rozgrzebanych czterdzieści rozgrzebańców, aż strach liczyć, czy nie więcej.
a znienacka, bo na napady papierowego bierdolca medycyna nie zna lekarstwa, nie znasz dnia ani godziny, kiedy cie walnie.
Wydany w 1965 roku, format A3, druk matowy srebrny, autor ten sam, co Dorniera X, czyli wszystko będzie pasować.
Modelik bardzo prosty, mało elementów.
Oczywiście zeskanowany i wydrukowany, takiego rarytasa z 1965 roku pociąć to musiałbym sie z Welocypedem Kindybalskim na łby zamienić.
Wydruki zaimpregnowane z obu stron wikolowatym.
Nie zmniejszałem, czyli tak jak w wycinance, 1:100.
Model nie ma tylu patyków co Dornier X, i tylko jeden blok silnikowy.
Aktualizyjum prędzej niż wkrótce.
Post zmieniony (28-10-24 19:30)
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-03-26 11:39.
Narwaniec, bo zacząłem go znienacka kilka dni temu, potajemnie , w tajemnicy przed samym sobą.
Potajemnie, bo mam rozgrzebanych czterdzieści rozgrzebańców, aż strach liczyć, czy nie więcej.
a znienacka, bo na napady papierowego bierdolca medycyna nie zna lekarstwa, nie znasz dnia ani godziny, kiedy cie walnie.
Wydany w 1965 roku, format A3, druk matowy srebrny, autor ten sam, co Dorniera X, czyli wszystko będzie pasować.
Modelik bardzo prosty, mało elementów.
Oczywiście zeskanowany i wydrukowany, takiego rarytasa z 1965 roku pociąć to musiałbym sie z Welocypedem Kindybalskim na łby zamienić.
Wydruki zaimpregnowane z obu stron wikolowatym.
Nie zmniejszałem, czyli tak jak w wycinance, 1:100.
Model nie ma tylu patyków co Dornier X, i tylko jeden blok silnikowy.
Aktualizyjum prędzej niż wkrótce.
Post zmieniony (28-10-24 19:30)
brystol jest gupi! lalalalaala!
wieje nudą, kiczem i kaszaną
wieje nudą, kiczem i kaszaną
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-03-26 11:39.









