
Witam,
Model właściwie jest już skończony, pozostała do zrobienia tylko podstawka i kosmetyka.
Moja przygoda z wczesnosłowiańską łodzią z X w. zaczęła się od… wiosennych porządków.
Porządkując papierzyska, dokumenty itp. natknąłem się na małą broszurkę, o której istnieniu zapomniałem.
Szukając dalszych informacji o łodzi, znalazłem jej model wydany przez JSC w 1996 r. a więc w tym samym roku, w którym zbudowano i przeprowadzono próby na wodzie (14.12.1996 r.)
Wydane posłużyło mi za bazę wyjściową do rozpoczęcia budowy.
Na wstępie kilka uwag.
Błędna jest kolorystyka poszycia, wnętrza i elementów drewnianych.
Oryginalne łodzie słowiańskie (jak i skandynawskie) budowano z dębu. Dodatkowo poszycie smarowano smołą drzewną i tym samym powinno być ono ciemne, brązowe, prawie czarne.
Maszt, reja, wiosła były sosnowe lub ze świerku. Tymczasem wszystkie elementy są jasne jak drewno brzozy lub buku.
Poniżej zdjęcia kadłuba repliki łodzi św. Wojciecha o nazwie „Sanctus Adalbertus” – wykonanej z dębu.
Obecnie, od wiosny 2011 r. łódź znajduje się na dziedzińcu Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu.
Brak jest także jakiegokolwiek opisu takielunku stałego i ruchomego, jak również nie ma żadnych elementów (lub rysunków) do wykonania ściągaczy, knag itp.
Jest tylko taki oto rysunek
Plany łodzi i szczegóły konstrukcyjne znalazłem natomiast w piśmie „Modelarz” nr 11/2004 r.
OPIS BUDOWY
Ława montażowa wzmocniona została tekturą.
Wręgi
W projekcie przewidziane jest sklejenie każdej z wręg z pięciu elementów I oklejenie jej cienkim paskiem papieru.
Wręgi wyciąłem z tektury 1 mm wykorzystując tylko jako szablon jeden element
Wręgi zamocowałem do ławy taśmą przylepną
Stępka – patyk bambusowy oszlifowany do przekroju prostokąta a dziobnica i tylnica z patyków od lodów
Poszycie
Oryginalne łodzie poszycie miały z desek dębowych rozszczepianych klinami z pnia i obrabianych siekierami.
Miały grubość do 3 cm i większą szerokość na śródokręciu. Do wręg, jak również łączenia poszczególnych planek (na zakładkę) stosowano kołki drewniane zakończone łbami.
Kołki miały z drugiej strony nacięcia i od wewnętrznej strony burty wbijane były tam kliny. Uszczelniano mchem.
W replice „Sanctus Adalbertus” jest 2500 szt. kołków.
Łodzie skandynawskie prócz łączenia kołkami miały łączenia za pomocą kutych gwoździ i w odróżnieniu od słowiańskich o płaskim dnie (wyciąganie na piaszczysty brzeg) były zwężające się ku stępce a do uszczelnienia używano sierści zwierzęcej.
Żagiel miały tkany z wełny owczej a w słowiańskich był z lnu.
Desek poszycia nie naklejałem oddzielnie.
Poszczególne planki zrobiłem naklejając skserowane elementy na tekturę i wpierw skleiłem je ze sobą – dopiero całe burty po odpowiednim ukształtowaniu dokleiłem do wręg.
Ławy z patyków od lodów a wsporniki z tektury. Dorobiłem po parze pachołków na dziobie i rufie.
Wnętrze uzupełniłem o:
- tyczki do sondowania
- wiadro
- deskę - trap
- skrzynię drewnianą
- dodatkowe dwa wiosła
- kotwicę z liną kotwiczną
- buchtę liny
Linki - splecione z nici bawełnianych.
Malowanie - chińskie akryle
Poniżej żagiel bez reflinek od wewnątrz - zapomniałem je dorobić (ale już są)
Szoty jeszcze nie umocowane
Kolejna odsłona - to już będzie galeria.
Serdecznie pozdrawiam,
Ryszard
Post zmieniony (11-10-24 17:59)
Model właściwie jest już skończony, pozostała do zrobienia tylko podstawka i kosmetyka.
Moja przygoda z wczesnosłowiańską łodzią z X w. zaczęła się od… wiosennych porządków.
Porządkując papierzyska, dokumenty itp. natknąłem się na małą broszurkę, o której istnieniu zapomniałem.
Szukając dalszych informacji o łodzi, znalazłem jej model wydany przez JSC w 1996 r. a więc w tym samym roku, w którym zbudowano i przeprowadzono próby na wodzie (14.12.1996 r.)
Wydane posłużyło mi za bazę wyjściową do rozpoczęcia budowy.
Na wstępie kilka uwag.
Błędna jest kolorystyka poszycia, wnętrza i elementów drewnianych.
Oryginalne łodzie słowiańskie (jak i skandynawskie) budowano z dębu. Dodatkowo poszycie smarowano smołą drzewną i tym samym powinno być ono ciemne, brązowe, prawie czarne.
Maszt, reja, wiosła były sosnowe lub ze świerku. Tymczasem wszystkie elementy są jasne jak drewno brzozy lub buku.
Poniżej zdjęcia kadłuba repliki łodzi św. Wojciecha o nazwie „Sanctus Adalbertus” – wykonanej z dębu.
Obecnie, od wiosny 2011 r. łódź znajduje się na dziedzińcu Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu.
Brak jest także jakiegokolwiek opisu takielunku stałego i ruchomego, jak również nie ma żadnych elementów (lub rysunków) do wykonania ściągaczy, knag itp.
Jest tylko taki oto rysunek
Plany łodzi i szczegóły konstrukcyjne znalazłem natomiast w piśmie „Modelarz” nr 11/2004 r.
OPIS BUDOWY
Ława montażowa wzmocniona została tekturą.
Wręgi
W projekcie przewidziane jest sklejenie każdej z wręg z pięciu elementów I oklejenie jej cienkim paskiem papieru.
Wręgi wyciąłem z tektury 1 mm wykorzystując tylko jako szablon jeden element
Wręgi zamocowałem do ławy taśmą przylepną
Stępka – patyk bambusowy oszlifowany do przekroju prostokąta a dziobnica i tylnica z patyków od lodów
Poszycie
Oryginalne łodzie poszycie miały z desek dębowych rozszczepianych klinami z pnia i obrabianych siekierami.
Miały grubość do 3 cm i większą szerokość na śródokręciu. Do wręg, jak również łączenia poszczególnych planek (na zakładkę) stosowano kołki drewniane zakończone łbami.
Kołki miały z drugiej strony nacięcia i od wewnętrznej strony burty wbijane były tam kliny. Uszczelniano mchem.
W replice „Sanctus Adalbertus” jest 2500 szt. kołków.
Łodzie skandynawskie prócz łączenia kołkami miały łączenia za pomocą kutych gwoździ i w odróżnieniu od słowiańskich o płaskim dnie (wyciąganie na piaszczysty brzeg) były zwężające się ku stępce a do uszczelnienia używano sierści zwierzęcej.
Żagiel miały tkany z wełny owczej a w słowiańskich był z lnu.
Desek poszycia nie naklejałem oddzielnie.
Poszczególne planki zrobiłem naklejając skserowane elementy na tekturę i wpierw skleiłem je ze sobą – dopiero całe burty po odpowiednim ukształtowaniu dokleiłem do wręg.
Ławy z patyków od lodów a wsporniki z tektury. Dorobiłem po parze pachołków na dziobie i rufie.
Wnętrze uzupełniłem o:
- tyczki do sondowania
- wiadro
- deskę - trap
- skrzynię drewnianą
- dodatkowe dwa wiosła
- kotwicę z liną kotwiczną
- buchtę liny
Linki - splecione z nici bawełnianych.
Malowanie - chińskie akryle
Poniżej żagiel bez reflinek od wewnątrz - zapomniałem je dorobić (ale już są)
Szoty jeszcze nie umocowane
Kolejna odsłona - to już będzie galeria.
Serdecznie pozdrawiam,
Ryszard
Post zmieniony (11-10-24 17:59)







