Hej,
Cieszę się, że dotychczasowy stan modelu podoba się.
@żółtodziób@ Z tym "Pride of Baltimore" musisz uzbroić się w cierpliwość, bo jak na razie nie mam go w planach. Całą kolekcję żagli dodatkowych znajdziesz bodajże w modelu kutra "HMS "Fly" wydanym kilka lat temu w Modelarstwie Okrętowym.
Wrzesień to czas konkursów, które pochłaniają sporo czasu, a ten potrzebny jest do klejenia modeli. Dlatego dopiero teraz mogę pokazać, co nowego na kanonierce.
Zrobiłem większość wyposażenia pokładu, czyli pokrywy ładowni, świetlik, stojaki pod szalupkę (bo szalupą tego maleństwa nazwać się nie godzi), oczka, knagi i, co najważniejsze, artylerię.
Nad ładowniami i świetlikiem nie będę się rozwodził, chociaż już dostałem cios w nery "dlaczego świetlik jest nieoszklony". Na razie nie jest oszklony, ale jeśli najdzie mnie ochota, to zrobię waloryzację:-)))
Tor pod platformę działa to obręcze oklejone paskami, których dolna krawędź ma uzupełniać łuk pokładu, tak by sam tor był płaski i poziomy. Więcej pracy zajęły platformy, bo nie są to zwykłe pudełka: wewnątrz otwory, a cała bryła w rzucie bocznym to trochę jak trapez z przodu, z tyłu zaś inna grubość całej platformy. Wstępnie chciałem to robić na jakichś wręgach/wspornikach itp, ale ostatecznie bryła powstała klasycznie, czyli wyciąć-ukształtować-skleić.
Same lawety nie kryją w sobie tajemnic. Udało mi się "wyrzeźbić" na krawędziach malutkie schodki/ząbki - oklejając paskami i wodnym klejem, całość jest na tyle plastyczna, że ostrym narzędziem typu mini-dłutko, można ponaciskać, pomarszczyć i uzyskać mikro uskoki.
Testowa lufa z kartonu.
Na lawety ostatecznie wstawiłem lufy z wydruku żywicznego i spędziłem trochę czasu na olinowaniu taliami (6 kompletów na działo).
Zamknąłem drzwiczki na rufie i dodałem do nich linki służące do otwierania i zamykania. Od wewnątrz były zamykane przy pomocy poprzecznych belek i tu jest fragment do poprawki, bo górnej belki nie da się w tym układzie wyjąć. Musi to być trochę delikatniejsze i przesunięte w dół.
Jakiś czas temu próbowałem wydrukować knagi, ale nie byłem do nich przekonany. Teraz ponowiłem testy i udały się na tyle, że z dziką radością powklejałem je wszędzie gdzie się dało. Udało się nawet wydrukować knagi 2-milimetrowe - takie maleństwa, że nie wiem, czy w ogóle będą przydatne.
Wydrukowałem również oczka, haczyki i oczka z dodatkową obręczą, ale standardowa żywica jest zbyt krucha, by mogły "pracować", więc jedynie oczka z dodatkową obręczą pojawiły się przy drzwiczkach na rufie. Zrobię testy na jakichś żywicach ABS-like, może będą wystarczająco mocne. Była by to ogromna oszczędność czasu.
Do zrobienia zostało koło sterowe i sam ster, stojaki z wiosłami, szalupka, górne poręcze i kotwice.
Na YT są kolejne dwa filmiki, więc zapraszam.
Axel Thorsen cz.5
Axel Thorsen cz.6
Pozdrawiam
Tomek
Cieszę się, że dotychczasowy stan modelu podoba się.
@żółtodziób@ Z tym "Pride of Baltimore" musisz uzbroić się w cierpliwość, bo jak na razie nie mam go w planach. Całą kolekcję żagli dodatkowych znajdziesz bodajże w modelu kutra "HMS "Fly" wydanym kilka lat temu w Modelarstwie Okrętowym.
Wrzesień to czas konkursów, które pochłaniają sporo czasu, a ten potrzebny jest do klejenia modeli. Dlatego dopiero teraz mogę pokazać, co nowego na kanonierce.
Zrobiłem większość wyposażenia pokładu, czyli pokrywy ładowni, świetlik, stojaki pod szalupkę (bo szalupą tego maleństwa nazwać się nie godzi), oczka, knagi i, co najważniejsze, artylerię.
Nad ładowniami i świetlikiem nie będę się rozwodził, chociaż już dostałem cios w nery "dlaczego świetlik jest nieoszklony". Na razie nie jest oszklony, ale jeśli najdzie mnie ochota, to zrobię waloryzację:-)))
Tor pod platformę działa to obręcze oklejone paskami, których dolna krawędź ma uzupełniać łuk pokładu, tak by sam tor był płaski i poziomy. Więcej pracy zajęły platformy, bo nie są to zwykłe pudełka: wewnątrz otwory, a cała bryła w rzucie bocznym to trochę jak trapez z przodu, z tyłu zaś inna grubość całej platformy. Wstępnie chciałem to robić na jakichś wręgach/wspornikach itp, ale ostatecznie bryła powstała klasycznie, czyli wyciąć-ukształtować-skleić.
Same lawety nie kryją w sobie tajemnic. Udało mi się "wyrzeźbić" na krawędziach malutkie schodki/ząbki - oklejając paskami i wodnym klejem, całość jest na tyle plastyczna, że ostrym narzędziem typu mini-dłutko, można ponaciskać, pomarszczyć i uzyskać mikro uskoki.
Testowa lufa z kartonu.
Na lawety ostatecznie wstawiłem lufy z wydruku żywicznego i spędziłem trochę czasu na olinowaniu taliami (6 kompletów na działo).
Zamknąłem drzwiczki na rufie i dodałem do nich linki służące do otwierania i zamykania. Od wewnątrz były zamykane przy pomocy poprzecznych belek i tu jest fragment do poprawki, bo górnej belki nie da się w tym układzie wyjąć. Musi to być trochę delikatniejsze i przesunięte w dół.
Jakiś czas temu próbowałem wydrukować knagi, ale nie byłem do nich przekonany. Teraz ponowiłem testy i udały się na tyle, że z dziką radością powklejałem je wszędzie gdzie się dało. Udało się nawet wydrukować knagi 2-milimetrowe - takie maleństwa, że nie wiem, czy w ogóle będą przydatne.
Wydrukowałem również oczka, haczyki i oczka z dodatkową obręczą, ale standardowa żywica jest zbyt krucha, by mogły "pracować", więc jedynie oczka z dodatkową obręczą pojawiły się przy drzwiczkach na rufie. Zrobię testy na jakichś żywicach ABS-like, może będą wystarczająco mocne. Była by to ogromna oszczędność czasu.
Do zrobienia zostało koło sterowe i sam ster, stojaki z wiosłami, szalupka, górne poręcze i kotwice.
Na YT są kolejne dwa filmiki, więc zapraszam.
Axel Thorsen cz.5
Axel Thorsen cz.6
Pozdrawiam
Tomek












































