Jak na samolociarza to fantastyczne dzieło, ja bym się w tym nie widział. Jedyną żaglówkę, jaką skleiłem to jacht ,, Opty ,, ale to daaawno temu.
Cieszą się moje oczy, biję brawo i pozdrawiam.
Art - o ile dobrze zrozumialem, to pytasz o te cienkie, luzno zwisające czarne nitki -sugerowalem się kolorystyka widoczną na zdjęciach gotowego modelu autora.