Jak wspomniałem,roboty było dużo.
Podrasowałem kabinkę ( choć nie tak jak niektórzy mistrzowie),podwozie , silniki.Działko wykonałem od podstaw z papieru i igieł lekarskich. Całość pomalowałem aerografem matowym Humbrolem.
Skopsałem sobie tylko osłonę kabiny , bo chciałem "scalić" ją z ramami oszklenia ,aby nie porozrywało się od taśmy masującej...Pomalowałem ją zbyt gęstym lakierem nitro i w dodatku pędzlem... I smugi gotowe. Ech...
[%sig%]
Pozdrawiam wszystkich ! MARIUSZ
Mam profil na FB.