Jak wspomniałem, dalszy ciąg, którego nie planowałem
Sklejanie tzw. "szkieletu" i znowu zaskoczenie
wręgi wystają poniżej dolnej krawędzi podposzycia burt - w mojej głowie już mig czerwona lampa z napisem WTF?
do tego całość okazała się tak wiotka we wszystkie strony ( dlatego "szkielet" w cudzysłowie ) , że nie widząc dalszego klejenia z czymś takim
nastąpiło dosztywnianie na potęgę
w wycinance są tylko usztywnienia poprzeczne robione ze złożonego na pół papieru (za wiotkie to wychodzi moim zdaniem.
Od siebie dodałem te wzdłużne oraz "trójkącik" w przedniej części fordeku. Następnie stwierdziłem , że całość nadal jest podatna na skręcanie i dodałem skośne wklejki wzdłuż burt i dopiero zrobiło się sztywniutko.
Parafrazując pewne powiedzenie - "co może zastąpić dobrą sztywność?...jeszcze większa sztywność"
...chociaż nie , czekaj ... w tej wycinance w ogóle nie było sztywności ?
pozdro
WOJTEK
...może i lepię powoli, ale za to beznadziejnie....
...ja każdy model potrafię zchrzanić, a jaka jest twoja super-moc ?
-------------------------------------------------------------------------------------
W lepieniu:
Luxtorpeda ,
Bussard ,
Alkett ,
America i coś tam jeszcze :)
Polepione :
Kaplica M.B.Śnieżnej ,
Cerkiew