Z uwagi na warunki niesprzyjające impregnowaniu wycinanek zabrałem się za taką, której impregnować nie chciałem (capon mógłby zepsuć efekt srebrnej farby). Model kierowany do początkujących więc w sam raz dla mnie ;) Do spasowania nie mogę się przyczepić, wszystko grało jak należy. Moja inicjatywa w tym modelu to oddzielenie lotek i sterów, zrobienie luf działek z igieł lekarskich oraz igły z pompki do piłek i wrzucenie na fotel pasów z brązowego papieru oraz trochę wzmocnień i podklejeń według własnego uznania. Wlot powietrza to dwa sklejone ze sobą pierścienie z tektury - jeden minimalnie mniejszy wszedł w segment jako wręga, drugi oszlifowany i pomalowany zaczyna kadłub. W skrzydle prosta imitacja reflektora do lądowania. Z tyłu kadłuba przeszkliłem niebieskie pola i pod szkiełka wkleiłem radiokompas i sygnalizator przelotu projektu i produkcji własnej firmy SF. Ciężko znaleźć wyraźne zdjęcia tej części kadłuba i sprzętów które tam były montowane, ale wolę moje SF niż niebieskie imitacje. Antena z żyłki wędkarskiej. Robiłem trzy podejścia do zdjęć z różnymi ustawieniami i albo srebrna farba nie lubi sztucznego światła, albo mój telefoniczny aparat tego nie ogarnia, albo ja nie ogarniam jednego i drugiego ;)
Jedno zdjęcie z Jakiem-23 z Modelika, jedno przedstawia moje wszystkie WAK-umy :)

Jedno zdjęcie z Jakiem-23 z Modelika, jedno przedstawia moje wszystkie WAK-umy :)
_ _ _ _ _ _ _








