W latach 2010-2015 byłem w delegacjach non stop. 2013 zatęskniłem za kartoniakami, więc zacząłem zabierać warsztat.
Postanowiłem zabrać się za Jak-1B. Zrobiłem kilka "nasiadówek" wieczornych w tym temacie. Nie posiadałem laserów i innych gadżetów. Postanowiłem wykonać z zestawu najpoprawniej jak umiem bez robienia dodatków. Części szkieletu wycinałem techniką dzięcioła a następnie doszlifowywałem papierem wodnym w granulacjach miedzy 320 do 400. W delegacji wykonałem przedział kabinowy, który oczywiście był retuszowany po drodze, SG-owany na zwenątrz i szlifowany . Prace zawiesiłem w roku 2014 z przyczyn niezależnych,( natłok obowiązków) do stycznia 2024. Odkryłem model na nowo w czeluściach moich pudełek. Postanowiłem dokończyć i zastosować techniki wypełniania skrzydeł blokami do nauki rzeźbienia. Trzeba przyznać, że jest to genialny materiał. Mam zamiar zastosować technikę "wydmuszki" klejonej w powietrzu na trapezy tam gdzie jest to możliwe i wskazane. Po wykonaniu przedziału kabinowego poszedłem inną drogą niż instrukcja przewiduje. Uznałem, że tak będzie bezpieczniej dla geometrii i samego poszycia. Na razie zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale na przyszłość postaram się nad tym popracować.
ktoś z administracji pomoże te linki w obrazy zamienić?
"Sculpture Blocks" Materiał można stwierdzić, absolutnie nie sprężynuje jeśli o to pytasz. Bardzo dobrze obrabia się papierem ściernym. Podejrzałem u Mateusza Skałeckiego. Od dawna myślałem o czymś podobnym, ale nie miałem pojęcia. Mateusz uratował :-) Cięcie nożem czy skalpelem na cieńsze bliki powoduje pękanie materiału. Jest "zero sprężysty" ... w pewnym oczywiście zakresie. Jednak nie sprężynuje podczas obróbki. Dlatego zaopatrzyłem się w brzeszczot do metalu. Teraz piłowanie zgrubne na prostopadłościany następnie na odpowiedni obrys. Dalej wstępna obróbka papierem 100. Końcowa obróbka po wklejeniu także papierem 100 -200. Rewelacja. Odporny na wszelkie kleje. Ani butapren ani Bonikol ani szewski go nie rozpuszczają. Kleiłem to do szkieletu klejem szewskim transparentnym.
[www.artequipment.pl]
POSTIMAGE
W tym miejscu postanowiłem nie trzymać się instrukcji. Aby jak najdłużej przesunąć w czasie kontakt palców z poszyciem zewnętrznym poszedłem najpierw w szkielet skrzydła. Tu pojawiły się wątpliwości jak zachować geometrię i kąty. Postanowiłem montować szkielet skrzydeł na kadłubie najpierw na sucho. Kiedy już poskładałem dźwigary i główne żebra, zacząłem łapać jak spawacz ramę. Punktowo w newralgicznych miejscach. Tak krok po kroku poskładałem
Zainspirowany relacjami Mateusza Skałeckiego postanowiłem poeksperymentować z wypełniaczem. Wiem, że zapadające się poszycie to zmora szczególnie na skrzydłach. Ponieważ jestem leniwy i nie chciało mi się robić podposzycia, poszedłem w bloki. W suie to nie wiem która metoda jest mniej czasochłonna. Taką miałem zajawkę i kaprys i tak zrobiłem. Kto nie ryzykuje czy nie eksperymentuje ten się nie rozwija.
Postanowiłem wkleić samą wnękę kanału chłodnicy. Wiedziałem, że ludzie mieli problemy z zamontowaniem całości.
Tu pasuje jak ulał. Konieczne było zeszlifowanie linii obrysowych ale także doszlifowałem centralną wręgę bo miejscami była za wysoka. jakieś 0,2 mm . Oczywiście zrobiłem to zanim przykleiłem paski łaczące. Zrobiłem sobie sprytne pilniczki. ( paski papieru wodnego różnych szerokości i granulacji naklejone na patyczki dostępne w "action". Podobne do patyczków do lodów lecz smuklejsze i cieńsze. Idealne na "iglaczki"
"podłoga" kanału przedniej chłodnicy troszeczkę retuszowana farbą AGAMA N5 M Hellblau RLM 65. Pasuje prawie idealnie bez kombinowania.
Tego koloru używałem też do retuszu wnętrza kokpitu. Prawdopodobnie nada się na cały spód i wnęki. Poniższe części z goleniami podwozia także planuje tym kolorem retuszować. Odkryłem, też drugi kolor do retuszu. Tym razem do kamuflażu na górnych powierzchniach: AGAMA N13M RLM 78. ( jaśniejsze plamy ). Do ciemniejszego szarego muszę jeszcze poszukać farby lub domieszać