Ahoj,
pora na jakąś aktualizację. Dojechałem z dechami praktycznie do pokładu, ale od początku.
Ogólnie szkielet jest tutaj bardzo lichy, dlatego tak wcześniej pisali koledzy Waldek i Ryszard warto sobie zrobić wstawki z kartonu, które pomogą zachować jego symetrie.
Ja tego nie zrobiłem i niestety odczułem to na wrędze nr 15, która lekko uciekła, co miało późniejsze skutki na rozkład planek. Wg instrukcji od wręgi nr 15 rozkładamy dechy. Na plankach mamy zaznaczoną małą kreseczkę, która wskazuje miejsce klejenia do wręgi. Przez skrzywienie wręgi miałem problemy nad poprawną lokalizacją planki. Niestety autor nie wspomina czy kreska to oś wręgi, lico prawe lub lewe. Ja przyjąłem że to oś wręgi. Na wręgach nr 29P/Lf i 29P/Lh mamy źle zaznaczoną kreseczkę. Miejsce naklejania na wręgę znajduje się na łączeniu planki, a nie na znaczniku, który jest przesunięty o jakieś 8mm. Zwróćcie na to uwagę przy klejeniu.
Na tym etapie największy problem miałem z łączeniem końcówek planek z dziobnicą i stewą. Nie wiadomo do jakiego poziomu naciągać planki, fajnie jakby na dziobnicy i stewie były poziome linie, oznaczające do jakiego poziomu trzeba dociągnąć plankę. Może jak nie linie to jakiś wzornik? Taka moja luźna rozkminka. Jak widać na fotkach u mnie te końcówki różnie się schodzą i w jednym miejscu zabrakło mi jakieś 1,5mm - może zgubi się w tłoku ;)
Pozostały mi w tym etapie do naklejenia dwie deski. Ostatnią deskę trzeba przykleić praktycznie w powietrzu. Musi ona zachodzić na poprzedniczkę tylko 0,5mm, reszta wisi w powietrzu. Dopiero później idą pokładowe wsporniki, które ją (deskę) wyprofilują, następnie reszta planek i na koniec pokład. Zastanawiam się czy nie odwrócić kolejności i pierw przykleić pokład razem ze wspornikami, a na koniec dechy. Muszę się z tym przespać i pomyśleć. Klejenie 30cm paska papieru na zakład 0,5mm jest dla mnie niewykonalne, muszę coś obmyślić :)