Przytkałem się z pracami nad dwoma dużymi okrętami, zacząłem więc trzeci - tyle że mniejszy.
Fajna bryła, trochę też przeleżała na etapie rozbabranej rufy ale ogarnąłem.
Najbardziej problematyczną część rufowego poszycia dennego rozcinałem na maksa i dopiero wtedy wyszło - wydaje mi się ze nawet nieźle.
Myślę że teraz będzie bardziej z górki i trochę się rozkręcę w te jesienno zimowe wieczory z pracami nad pozostałymi modelami.
Dzięki za miłe słowa. Co do projektu to tak jest cały uproszczony, dlatego wziąłem go na warsztat bo mam szanse względnie szybko go skończyć ;) mam nadzieję że da mi to właśnie kopa żeby podgonic pozostałe rozbabrane projekty
Zostały: artyleria, relingi i maszt.
Coraz bardziej podobają mi się bryła i kolory tego modelu.
Całość do tej pory klejona BCG, wyjątkiem jest tylko szkielet klejony poliuretanowym, nawet oklejanie 'kadłubeczka' było BCG.
Nabieram przekonania że wydrukowany nie offsetowo Ambercrombie jest do zrobienia samym BCG.
Kruszyna :
Deski pewnie za szerokie ale uplastyczniaja model. Nie ingeruje w modele raczej, nie wycinam bulai, nie deskuje jakos tak mi to nie przeszkadza.
Korzystajac z paru dni wolnego, machnąłem cześć artylerii - z czesci papierowych zostało już około 15 części na dwa karabinki i jedno działko, reszta to relingi.