Ryszard, ale przecież robie tu od początku i cały czas kaszanke, więc jak zrobie jeszcze kilo, abo dwa, abo trzy kilo kaszanki , to nic nie szkodzi.
Szkic olinowania z wycinanki wstawiłem tu dwa razy, raz na stronie 3, i ten sam na stronie 6, jest jeszcze drugi, perspektywiczny, ale dla szczura piwnicznego, niezbyt przejrzysty.
Olinowanie zrobie szczątkowe, tylko to, co dotychczas zakapowałem, po co i do czego, tzn. liny usztywniajace maszty, wzdłuż i w poprzek, liny do podciągania reji, ale tylko symbolicznie, bez rozgałęzień, naszyjników, ino jeden sznurek, oraz na zakończeniach reji liny do ich obracania, i to wszystko.
Papierowych żagli nie będę zawieszał, czyli bzdecenie przy tym bzdecie zbliża sie niechybnie do bidnego końca.
Art, napisałem wcześniej, że zrobie papierowe, żeby nie przewlekać.
Gdybym miał przewlekać, naciągać i równać napinadła do równego ,
to by mnie ten przysłowiowy członek męski na miejscu strzelił, a ja se jeszcze chce trochę moich bzdetów polepić, zanim kopne w kalendarz.
Lepie odpustowe bzdety, i mam wszystko w depozycie.
---------------------------------------------------------------------------
Moje pokraczne, kanciaste bloczki funkcjonują, narobiłem ich 12, nie wiadomo na co, ale to z rozpędu.
Napinałem na próbe, babski supeł na maszcie, tak na chybcika , będzie rozwiązany i zrobiony po ludzku, z opaskami.
tu sflaczałe,
tu sztywne
Pokraczne i kanciaste, ale sie napina i nie rozlatuje.

brystol jest gupi! lalalalaala!
wieje nudą, kiczem i kaszaną