25-07-23 18:28
Na forum od 2023
25-07-23 18:28
[T] ...a właściwie pytanie dotyczące holownika Atlas II
Na forum
Od 2023
Witam.

Poszukuję jakichś zdjęć lub planów poszycia wspomnianego holownika (konkretnie podział blach). Jedyne, które znalazłem (jakoś nie umiem dobrze szukać), to te zawarte w relacji z budowy pływającego modelu R/C takiego holownika na innym forum (polecam tę relację dla samej przyjemności oglądania procesu twórczego):




Co do podziału wzdłużnego blach poszycia to mniej więcej widać, ale poprzeczne (pionowe) wskazują dla mnie, że takie prostokąty były łączone bez przesunięć.
Czy jesteście w stanie podsunąć jakieś zdjęcia lub ogólną zasadę wielkości i łączenia blach?




Trochę zbędnej, nikomu niepotrzebnej historii:

Od kilkudzisięciu lat moim hobby jest skrytoklejactwo papierzane. Podglądam wszystkie Wasze arcydzieła, które zamieszczacie. Sam nigdy relacji nie założyłem - mam rozgrzebane kilkanaście modeli a zabieram się za nie w śłimaczym tempie - aktualizacje byłyby robione chyba raz na rok.

Jako, że jestem zatwardziałym szczurem lądowym, to nIedawno zakupiłem sobie model holownika Atlas II z wydawnictwa GPM, bo mi sie podoba jego sylwetka, a i autor modelu znany mi jest z forum. Od razu pociąlem szkielet wraz z podposzyciem (które jest zawarte w wycinance oryginalnie - nie kupowałem gotowców-laserowców). Robiłem to (podposzycie) pierwszy raz i nie wyszło mi to w sposób zadowalający.

Kilka lat później wyciągnąłem z szafy taki niedorobiony kadłub i postanowiłem się za niego wziąć, więc go poprawiłem, zaszpachlowałem, wygładziłem, uzupełniłem ubytki, wygładziłem i taki "już-lepiej-wyglądający" kadłub wylądował tym razem NA szafie znowu na kilka lat.

Ostatnio znów mnie naszło na Atlasa (w końcu przez ostatnie kilka lat kadłub patrzył na mnie z wysoka z wyrzutem). Odgrzebałem resztę wycinanki i rozpocząłem ... sklejać co większe duperele. W końcu jak już będę miał trochę wyposażenia na pokładzie, to tym bardziej się rozochocę na skończenie całego modelu.

Obecnie mam już windę kotwiczną, kabestan, polery i majstruję sobie łańcuch kotwiczny. W międzyczasie przymierzając się do skończenia kadłuba postanowiłem, że poszycie zrobię z barwionki (tylko czerwone), bo odcienie z wycinanki różną się znacznie. Ponadto poszycie zaproponowane oryginalnie jakoś brzydko mi się zgrywa w części około-sterowej. Nie po to robiłem podposzycie i wszystko wygładzałem, żeby teraz przykleić oklejki i mieć kanciaste obłości. Dlatego postanowiłem zrobić blachy poszycia z barwionki.

Nie będę tutaj walczył o zgodność z oryginałem co do milimetra. Model również wykonuję z uproszczeniami przewidzianymi w wycinance - taki standard z retuszem, za to najlepiej jak umiem i w sposób sprawiający mi największą przyjemność w stosunku do efektu, jaki osiągnę.

Pozdrawiam
Dziwny

P.S. Tak się właśnie zorientowałem: niedawno kupiłem ten model jako świeżynka w Przeciszowie... w 2018. Ależ ten czas leci.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować