Ustalcie sobie może jeszcze taki w miarę sztywny termin wpłaty i termin ewentualnego zwrotu wkładów, żeby się nagle nie okazało, że zbiórka będzie trwała miesiąc, a zwrot kolejne trzy. I żeby mnie dobrze zrozumieć, nie chodzi mi o to, że WCz. Pan Marcin mógłby mieć jakieś złe intencje, bój się Boga, ale o najzwyklejsze polskie warcholstwo. Teraz się wszyscy podniecają, a jak przyjdzie co do czego, to wpłaci 50 najbardziej napalonych, a reszta będzie czekać, co z tego wyjdzie. Tak czy inaczej, powodzenia.