Mam nieodparte wrażenie, że pojawił się zastępczy wątek w dyskusji. Podejmując decyzję o poprawianiu autor przyszłego modelu znał
zakres zmian które trzeba lub chce wykonać. Przecież zbiórka miała określoną sumę a i minimalna ilość osób wpłacających była określona.
Jak dla mnie to zwykła gra (nagle okazało się że poprawek jest znacznie więcej) obliczona na to by wydłużyć termin.
W końcu żadne nowe informacje o okręcie nie pojawiły się od momentu rozpoczęcia prac do czasu decyzji o tym iż trzeba nadbudówkę
projektować od nowa.
Ale do rzeczy.
Problem nie tkwi w zmianach i ich ilości, według mnie ich zakres był znany autorowi.
Problemem jest komunikacja a właściwie jej brak i ignorowanie zainteresowanych, w tym przypadku wszystkich.
Taka sytuacja sugeruje, że nie ma żadnego postępu w pracach lub jest on tak niewielki i po prostu nie ma co pokazać .
Obym się mylił ale mam nieodparte wrażenie , że projekt z powodów znanych tylko autorowi został mocno zahibernowany
a każda wersja wyjaśniająca tą sprawę będzie mało wiarygodna.
,,Dwojaka jest natura Polaka"