Cześć,
poniżej mała galeria Miga 15 z wydawnictwa Hobby Model. Model miał wielkie szanse wyladować w koszu ze względu na nieusuwalny babol polegający na pofalowaniu pokrycia skrrzydeł (widać to dobrze na przedostatnim zdjęciu). Ponieważ jednak poległem na orlikowym Jaku 3 to drugi z rzędu model w śmietniku zapewne uśmierciłby na amen resztki mojego modelarskiego ego. Dlatego zdecydowałem się jednak samolocik dokończyć, zwłaszcza,że po dodaniu kierownic strug na płatach feler jest jakby odrobinę mniej widoczny.
Model skleiłem bez jakiejś specjalnej waloryzacji. Jedynie wlot powietrza zaprojektowałem od nowa (oryginalny był jak dla mnie zbyt uproszczony) i wydrukowałem na zapasie koloru. Zrobiłem też reflektor do ladowania i te dwa okienka w spodzie kadłuba. W sumie bez sensu, bo tych elementów być nie powinno. Ale ładnie wygladają, więc są. Sam model jest dobrze spasowany. Cienki papier zmusza do ostrożności ale pozwala dość łatwo kształtować elementy. Natomiast koślawe rysunki w instrukcji niewiele pomagają, a czasem wręcz wprowadzają w błąd. To zdecydowanie najsłabsza strona opracowania. Ja wspomagałem się relacjami dostępnymi na tym forum. Acha, kabinka z GPMu tradycyjnie nie pasowała. Wykorzystałem z niej tylko przednią część wiatrochronu.
Pora na zdjęcia.
Dobrze znowu Cię widzieć w akcji, fajnie, że działasz i nie dałeś się pokonać modelarskim przeciwnościom losu:-)
Model całkiem zgrabny i fajnie zrobiony:-)
Mam słabość do tego samolotu i każde jego wykonanie działa na mnie podwójnie:-)
Gratulacje:-)
Dzięki. Niestety klejąc przeciętnie jeden model na dwa lata ciężko doskonalić warsztat. A samolot rzeczywiście jest klasyczny i można mieć do niego słabość.
Jeden na dwa lata i to ma na nas zrobić wrażenie? Phi, amator jakiś... ;)
Pamiętaj że te modele które podtrzymują płomień afektu są najważniejsze. [ Ale mi się powiedziało...]
Szpachlowales ten przód czy tylko kleiles pierścienie?
Przód nie jest szpachlowany. Różnica odcieni wynika z tego, że zapas koloru był wydrukowany na zwykłym papierze a nie na kartonie. Podkleiłem i wydrukowałem siatki pierścieni.
Bardzo fajna rura, czy tam odkurzacz :-)
Jak już wiesz, mnie się tam ten model bardzo podoba i żadnych baboli nie stwierdzam. Ładnie, czysto sklejony z eleganckimi, rubensowskimi wręcz krągłościami ;-)
O co chodzi z tymi okienkami na spodzie? Nie było ich w wycinance, a były w oryginale, czy też na odwrót?
W wycinance było coś, co sugerowało szybki, więc zrobiłem okienka. A potem zacząłem sprawdzać dokumentację i nawet wlazłem pod Miga w krakowskim muzeum. Szybek nie stwierdziłem. Ale uważam, że z okienkami wygląda ciekawiej i ten Niemiec, co projektował Miga na pewno się pomylił. 😁