Wszystko zależy od specyfiki tych elementów. Ale można i bcg. Np. owiewkę kabiny tak bym przykleił. Smarujesz owiewkę i miejsce na kadłubie które ona sobą zakryje. Jak klej na obu elementach wyschnie to raz jeszcze samą owiewkę i łapie aligancko.
Zdrów.
A czym myjecie wałek czy tam pędzel po kaponowaniu? Jakimś rozpuszczalnikiem? np. acetonem? No bo kapon jest chyba na rozpuszczalniku i zwykłą wodą chyba nie da rady. Ale może się myle?
Ja kaponuję (prawie) zawsze, zazwyczaj obie strony po warstwie. Nie było nigdy problemów z żadnym klejem. Za to kapon uratował wycinankę po przypadkowym zalaniu wodą. Poprzekładana gazetami po kilku godzinach była jak nowa, a leżała w wodzie kilka godzin.
Z elementów laserowych kapon tylko na gąski, impregnacja pomaga przy malowaniu późniejszym.
Pędzel zwykły, kapon z puszki, albo trochę rozcieńczony, jak mam pod ręką rozpuszczalnik. Zawsze na balkonie, potem odwieszam, albo odkładam na suszarkę do prania, 2-3 godziny i prawie nie ma zapachu. Pędzla nie ma potrzeby myć, odłożyć do wyschnięcia, przed kolejnym użyciem po prostu na kilka minut do puszki/słoika z kaponem/caponem i tyle, łatwo puści.
W zasadzie nie jest wyryte w marmurze jak używać kaponu, na tablicach z Góry Synaj nie było wiele wskazówek na ten temat, wiemy że Noe zabrał wycinanki na arke, ale źródła milczą o impregnacji.
Po prostu pomaluj w miarę równo pędzlem lub wałkiem zadrukowana stronę co najmniej raz, możesz rozcieńczonym jeśli masz rozpuszczalnik, ale nie musisz. Najlepiej na balkonie. To tyle. Żadna filozofia.
Pozdrawiam. Maluj i tnij.
PIWKO- Podkarpacka Inicjatywa Wielbicieli Kartonowych Obiektów
Używam do nakładania kaponu zwykłej gąbki do mycia naczyń, zamaczając tylko krawędź. Przy takim stosowaniu gąbka jest dwukrotnego użytku, a z racji ceny nie jest szkoda się jej pozbyć.