
Destroyer odkopany. Coś udało się ulepić.
Efekt pracy dwóch weekendów, w postaci przedniego komina poniżej:
Jedyną zmianą w stosunku do wycinanki jest dorobienie drucianego łuczku na samym czubku komina.
Ze zdjęć wyszło mi, że tam też był druciany łuk, do którego montowano pokrowce.
Efekt pracy dwóch weekendów, w postaci przedniego komina poniżej:
Jedyną zmianą w stosunku do wycinanki jest dorobienie drucianego łuczku na samym czubku komina.
Ze zdjęć wyszło mi, że tam też był druciany łuk, do którego montowano pokrowce.
Pozdrawiam
QŃ
------------------------------------------------------------------------
QŃ
------------------------------------------------------------------------
















