Eeeeee...
Tylko się nie śmiejcie.
Na 4 modele niszczycieli, 3 były malowane ręcznie, pędzlem, farbami Humbrola lub Revella.
Podobnie z 7 ostatnich czołgów tylko 3 najnowsze były malowane z aero, starsze pędzlem.
Bez żadnego podkładu, na ostatnią warstwę dawałem lakier w sprayu.
Ostatni niszczyciel (Ford) malowany już był aero, Humbrolami i Revellami, na wierzch poszedł matowy Revell.
Aero noname, ale coś tam psika. Nawt na małym ciśnionku.
Ostatni model (M24 Chaffee) poszedł z aero, podkłąd MrSurfacer 1000, potem farby akrylowe Gunze.
Pancerkę brudzę plakatówkami, akwarelkami, brudem, sadzą, czasem jakimiś pigmentami.
Tu też mam zamiar dać podkłąd Mr Surfacer 1000, farby - jeszcze nie wiem. Mam gotowe kolory Humbrola, ale najpierw zobaczę jak będą się kładły.
Jak OK - to ich użyje. Jak nie - to będę zmuszony pozyskać Gunze - sprawdziły mi się.
Nie planuję żadnych wodotrysków - czysty z fabryki, jak pozostałe okręty.
Oczywiście malowane będą wszystkie podzespoły oddzielnie. Inaczej nie dałbym rady pomalować kilkoma kolorami.
Pozdrawiam
QŃ
------------------------------------------------------------------------
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-07-26 21:44.