Kolejna odsłona walki z uzbrojeniem. Zrzutnie bomb głębinowych.
Tym razem coś nieco bardziej szczegółowego, niż relacja „zrobiłem to i to”.
Od czasu do czasu warto pokazać jak.
Zrzutnie bomb głębinowych są ładnie opracowane, ale to wycinanka, ma swoje ograniczenia.
Ja postanowiłem elementy zrobić nie z płaskich pasków, ale kątowników, teowników i ceowników.
Dlatego wszystkie przerysowane elementy są drukowane na papierze 80g.
Rozpocząłem od poziomych szyn, do których dokleiłem paski o szerokości 0,3mm, żeby powstały kątowniki i w tylnej dolnej części teownik:
Teraz pionowe paski – podobnie jak w przypadku poziomych, przed wycięciem pasów wyciąłem otwory pod druty 0,3mm, które będą spinać bryłę w całość.
Aby mieć pewność co do prawidłowego złożenia elementów wykonałem bomby głębinowe:
Początek składania jednej strony zrzutni. Do dolnego kątownika dokleiłem pionowe żebra z pasków:
Następnie, mierząc i dopasowując odległości do wielkość bomb głębinowych, dokleiłem górną prowadnicę z kątownika:
Po sklejeniu kratownicy można było ją przewrócić na drugą stronę i do pionowych słupków dokleić paski, żeby uzyskać profil ceowników. Paski mają ok. 0,2-0,3 mm szerokości (cały czas papier 80g)
Kolejny etap to doklejenie dolnych dystansów pomiędzy bokami zrzutni i dodanie podstaw zapewniających właściwy kąt ustawienia na pokładzie. Widać wyraźnie, że dodane zostały druty, które będą wchodziły w pokład. Pomogą one w docelowym montażu elementów oraz przy sklejaniu bryły w całość.
Teraz chyba najtrudniejszy etap. Złożenie przestrzennej bryły. W otwory włożone zostały poprzeczne druty 0,3mm. Ważne – przykleiłem je tylko z jednej strony! Następnie cała zrzutnia została włożona w otwory w pokładzie. Dopiero po tym zabiegu mogłem prawidłowo ustawić odstępy pomiędzy elementami, zachować kąty konstrukcji. Wtedy dopiero dokleiłem druty z drugiej strony i uzyskałem chyba całkiem symetryczną konstrukcję:
Pozostało tylko dorobić pozostałe elementy wyposażenia.
Teraz trochę o kształtowaniu drutów w sposób powtarzalny.
Najpierw elementy w kształcie litery U.
Przygotowuję sobie szablon o odpowiedniej szerokości. W tym przypadku ścięty zużyty skalpel. Na tarczy w dremelku szlifuję rączkę skalpela do porządanej szerokości.
Samo gięcie widać poniżej. Dociskam drut do stalowej lub szklanej podstawki i wystające końcówki zaginam końcówką skalpela lub nożyka. Wszystkie druty w kształcie U mają tą samą szerokość.
Teraz nieco bardziej powyginane kształty. Jak widać na zdjęciu drut leży na właściwym szablonie, od góry dociśnięty jest dodatkową blaszką. Wysokość szablonu można regulować. Jak nie pasuje grubość blaszki (skalpela) to można od spodu podkleić tekturką – wysokość się zmieni. Ważne, żeby krawędź, na której będzie gięty drut była metalowa. Teraz wystarczy pozaginać drut od góry czubkiem pęsety i mamy pogięte kształty:
Ta wyglądają półprodukty do dalszego montażu:
A tak zamontowane na zrzutni:
A tak wyglądają kompletne zrzutnie z wyposażeniem:

Pozdrawiam
QŃ
------------------------------------------------------------------------