Dawno nie pokazywałem technologii wykonywania elementów, więc tym razem przypomnę podstawową zasadę klejenia małych elementów.
Zgodnie z zasadą, że „łatwiej kijaszka pocienkować, niż go pogrubasić” zawsze zaczyna się od większych elementów, a po sklejeniu odcina się nadmiar.
Dwa zdjęcia z budowy celowników, elementy długie, które łatwo przytrzymać i przykleić:
A tu gotowe celowniki, „pocienkowane”:
Sklejenie tak małych elementów byłoby dla mnie niemożliwe. A tak jakoś się da.
Na podobnej zasadzie wykonywane były pozostałe podzespoły.
Podstawa:
M2 z zamontowanymi celownikami i przewodami doprowadzającymi wodę do chłodzenia:
Magazynki (szału nie ma, wiem, elementy nieco przerysowane, ale przynajmniej coś dodatkowo będzie widać):
A tu już poskładane do kupy, z powyginanymi drucikami:
I to na razie tyle.
Ps. Przepraszam za ponowne zoomy, czy tam makra, ale gdybym nie zrobił powiększeń, to wiele by nie było widać.
Przymiar przy elementach to standardowa szpilka.
Pozdrawiam
QŃ
------------------------------------------------------------------------