W trakcie I Wojny Światowej odległość szpitali (Lainz oraz Pflegeanstalt am Steinhof) w zachodniej części Wiednia* do centralnego cmentarza na drugim końcu miasta była zbyt duża dla wygłodzonych koni wiedeńskich przedsiębiorstw pogrzebowych, a wojsko skonfiskowało sprawne ciężarówki. Zaszła więc potrzeba użycia innego środka transportu – tu na scenę wchodzi “Leichenwagen” (wagon doczepny) le 7031.
Pierwsze takie linie istniały między dużymi szpitalami a Wiener Zentralfriedhof (Cmentarzem Centralnym w Wiedniu). „Bilet” kosztował od 370 do 450 koron i był znacznie droższy niż opłata dla pasażerów “stojących”. Później zbudowano także pojazdy le 7032 oraz le1 7033.
Do 1928 roku tym niezwykłym środkiem transportu przewieziono na miejsce spoczynku ponad 33 000 zmarłych – wtedy samochód został zezłomowany.
Jako że moje poczucie humoru bywa mocno czarne, to myślałem, aby obok tramwaju stanęła otwarta trumna z Draculą w środku, ale to chyba oburzyłoby zbyt wielu oglądających. W moim modelu pozostawię otwarte tylko jedne drzwiczki i prawdopodobnie jedna trumienkę.