Do kolekcji dołącza najważniejszy model - Henschel Hs-123 z numeru 1/1993. Dlaczego najważniejszy ? Bo to był mój pierwszy, całkowicie sklejony model kartonowy w życiu. W sumie, łącznie z poniższym, sklejałem ten model 4 razy. Ostatnie podejście obejmuje lekkie wzbogacenie modelu o pokrywy popychaczy na osłonie silnika, oraz wykonanie osłon kół na bazie modelu tego samolotu z wydawnictwa Modelik. Tym razem potrzebowałem dwóch egzemplarzy modelu, tym bardziej że przy pierwszym podejściu zepsułem górny płat, a pozostałe części posłużyły jako dawcy koloru na osłony popychaczy i osłony kół. Poniżej kilka zdjęć:
Kolejny ładny model. Po takim pokazie człowiek gotów się skusić na taki "zabytek", a potem będzie dla ukojenia nerwów gryzł tekturę w trakcie budowy ;) Ten lekki połysk widoczny na zdjęciach to efekt lakierowania po budowie, czy też karton był czymś zabezpieczony jeszcze przed pierwszym cięciem?
"Wielka Brytania zawsze walczy do ostatniego żołnierza swoich sojuszników"
PIWKO- Podkarpacka Inicjatywa Wielbicieli Kartonowych Obiektów
tego henszela widziałem zrobionego, prawie zaraz po wydaniu w '93 - i można wycisnąć z niego naprawdę sporo, co nie umniejsza faktu tego modelu, który jest zrobiony świetnie
Typhoon to był mój pierwszy model kartonowy, Hien drugi - kosmiczne czasy, każdy nowy numer MM to było wydarzenie.
I taka historia, kiedy przyjechałem po Bristola Beaufighter modele stały oparte w witrynie o ściankę i zgięte w połowie o 30st.
pozdro
WOJTEK
...może i lepię powoli, ale za to beznadziejnie....
Ja każdy model potrafię schrzanić, a jaka jest twoja super-moc ?
-------------------------------------------------------------------------------------
W lepieniu: Luxtorpeda , Bussard , Alkett , America i coś tam jeszcze :)
Polepione : Kaplica M.B.Śnieżnej , Cerkiew
Minął rok, a ja zrobiłem w tym czasie tylko jeden model. Zostało jeszcze 5 ( z nich mam zrobione w sumie jakieś 1,5 modelu), a tymczasem przedstawiam galerię polskiego samolotu odrzutowego PZL I-22 Iryda - nr 4/1993. Irydę z MM-a sklejałem po raz trzeci w życiu i mam nadzieję, że ostatni. Projekt nie jest zbyt wybitny, wiele elementów nie pasuje do siebie, dodatkowo pewne wręgi należy zdublować, ponieważ w wycinance są zamieszczone tylko pojedyncze sztuki. Od siebie dorzuciłem wyrzutnie npr-ów, które zostały mi z Irydy ze Sklej-Modelu, oraz światła pozycyjne na skrzydłach.
Poniżej kilka zdjęć - model nr 8 z 13:
Jak przymrużyć oczy to na 3cim zdjęciu Sea Harriera przypomina :D
pozdro
WOJTEK
...może i lepię powoli, ale za to beznadziejnie....
Ja każdy model potrafię schrzanić, a jaka jest twoja super-moc ?
-------------------------------------------------------------------------------------
W lepieniu: Luxtorpeda , Bussard , Alkett , America i coś tam jeszcze :)
Polepione : Kaplica M.B.Śnieżnej , Cerkiew
Nawet nie wiedziałem że taki projekt prowadzisz. Wykonanie super, pamiętam że coś z impregnacją klejem eksperymentowałem, ale nie pamiętam z jakim efektem.
PS. Nie dziwię się twojej córce że złapała bakcyla do klejenia jak takie cudeńka w domu ogląda. Moja kiedyś coś próbowała ale wybrała rysunek i mi się bardzo podoba to co robi.