Chyba Wam chłopaki zaszkodził jakieś specyfiki, więc zalecam zmniejszyć dawkę:-)
Nie będzie ani laleczek, ani wnętrza:-) I bez tego będzie mnóstwo roboty, a wiecie, że tempa nie mam oszałamiającego:-)
Na przednich włazach postanowiłem nieco uplastycznić narysowane kółeczka imitujące mocowania wewnątrz pojazdu.
Delikatnie nagniatałem obrysy a następnie wklejałem w te wycięcia kółka odpowiedniego koloru o średnicy 0,7mm.
Na włazach dokleiłem jeszcze kolejne drobnostki. Retusz tych drobin był niełatwy:-) A i tak pomyliłem potem elementy i musiałem malować jedną z części składowych.
Przyszedł czas na zamknięcie od góry przedziału bojowego.
Jeden element rozciąłem na pojedyncze części. Włazy ponownie rozciąłem miejsca ich przyklejenia usunąłem, by leżały w jednej płaszczyźnie z resztą pancerza. Posłużyły mi one jedna jako podposzycie tych włązów, które dość mocno podkleiłem i starałem się usztywnić.
Uplastyczniłem miejsca przykręcania pancerza do kątowników, podobnie jak przy włazach przednich. Tym razem jednak otwory wykonałem przed przyklejeniem, a następnie wyretuszowałem białe miejsca i przykleiłem małe kółeczka.
Przez kolejne 2 wieczory przymierzałem, docinałem i przyklejałem w końcu blachy poszycia.
Te białe braki retuszu musze delikatnie poprawić, choć są one wynikiem głównie zbytnio poprawianej ostrości, gdzie krawędzie mocno bieleją:-)
Kolejny etap to wykonanie elementów na spodzie wanny kadłuba.
Z dodatkowego egzemplarza wyciąłem ponownie dno i wyciąłem wnęki na osłony drążków skrętnych. W zasadzie te wnęki powinny być nieco głębsze, ale i tak wygląda to nieco lepiej niż na płasko - a przecież płaskie nie było:-)
Prawie wszystkie pokrywy podkleiłem, wycinając wcześniej wnęki na śruby mocujące. Wyglądają teraz lepiej i są bliższe oryginałowi.
Duży prostokątny właz zrobiłem z zapasu koloru, gdyż miał on wyrysowaną nieprawidłową liczbę śrub.
StuGu