żółtodziób:
Dzięki za informacje. W następnych Walrusach na innych okrętach postaram się o tym pamiętać. Przed jego sklejeniem oglądąłem sporo zdjęć i schematów w internecie i o ile na większości skos był taki sam to na niektórych wydawało mi się że jest inny i przyjąłem, że to jakaś nieco inna wersja samolotu. Pewnie to było jakieś złudzenie optyczne. Niestety na samolotach się mało znam, może poszukam kiedyś jakiejś książki o Walrusach.
Tomasz, Wojtek:
Dzięki :)
Ostatnio naskrobałem spory post o tym jak robię relingi na sąsiednim forum. Przekleję tutaj jego treść:
Otwory pod słupki wiercę możliwie wcześnie, najlepiej po podklejeniu części a przed jej wycięciem (jeśli szkielet nie przewidywał podklejki) lub po podklejeniu wyciętej części laserem. Robię to wiertłem 0,4mm, bo mniejsze bardzo szybko łamię, 0,3-0,35mm pewnie byłoby lepsze. Sam reling robię od razu po sklejeniu głównej bryły, jak na nadbudówce nie ma żadnych elementów.
Słupki są z drutu mosiężnego (może też być stalowy) średnicy 0,25mm. Wycinam je z zapasem (słupek powinien mieć 5-6mm wysokości, więc wycinam kawałki 8-10mm), skalpelem na metalowej linijce (w przypadku stalowego cążki mogą być potrzebne) a końcówki trochę szlifuję na pilniku/papierze ściernym, żeby były płaskie. Przetaczam je pomiędzy 2 linijkami metalowymi żeby być pewnym, że są proste.
Mam przygotowany wzornik z tektury do odmierzania wysokości (zdjęcie poniżej). 1 końcówkę słupka zamaczam w cyjanoakrylu (takim średnio-gęstym, po wylaniu małej porcji z tubki czekam ze 2 minuty zanim zacznę kleić) i przy pomocy pęsety i wzornika staram się prosto i równo przykleić słupki. Jak przykleję wszystkie przyglądam się im i poprawiam te które są krzywo doginając je do pionu.
Proste poprzeczki robię z drutu mosiężnego 0,15mm. Mierzę linijką każdy odcinek, dodaję 1-2mm przy cięciu drutu i przetaczam pomiędzy metalowymi linijkami. Potem przykładam do słupków i docinam aż będę miał dobrą długość. Grubość słupków daje trochę ponad 0,5mm marginesu pomyłki, co wbrew pozorom wystarcza. Końcówki poprzeczki zamaczam w cyjanoakrylu i przyklejam górną poprzeczkę łapiąc pierwszy i ostatni słupek (ten krok jest najtrudniejszy). Następnie tak samo robię z dolnymi poprzeczkami. Potem łapię środkowe słupki na małe ilości cyjanoakrylu nakładane szpilką. Pozwala mi to je dogiąć gdyby coś było nierówno.
Krótkie, zaokrąglone fragmenty mające sporo słupków (jak tutaj na podstawie do km-ów) zaczynam tak samo, ale poprzeczki robię z drutu
miedzianego 0,15mm. Można go łatwo uformować na dowolnym okrągłym przedmiocie (skalpel, słoiczek z farbą, tubka kleju...). Najlepiej tak, żeby był troszeczkę bardziej "rozwarty" od tego co jest potrzebne. Trudniej jest tutaj zmierzyć długość, więc zazwyczaj daję z zapasem. Nakładam cyjanoakryl na końcówki 2-3 kolejnych słupków i staram się złapać poręcz (dobrze jest część trzymać bokiem, łatwiej jest wtedy poręcz równo położyć). Potem delikatnie doginam do kolejnych słupków na które nakładam cyjanoakryl, a na koniec odcinam naddatek.
Dla kompletu: przy bardzo długich odcinkach (czyli reling dookoła pokładu) oraz mniej zaokrąglonych na których jest mniej słupków poprzeczki robię z żyłki 0,14-0,16mm. Wycinam odcinek z zapasem, nakładam klej na końcówki kilku pierwszych słupków, kładę część na bok (jeśli się da) i staram się chwycić 2-4 pierwszych słupków. Niestety rzadko się udaje za pierwszym razem, ale za 2-3 powinno chwycić. Potem przyklejam porcjami po 4-8 słupków (im prostszy odcinek tym więcej można naraz). Po przyklejeniu dłuższego fragmentu weryfikuję czy wszystkie słupki chwyciły i poprawiam jak trzeba (zazwyczaj wystarczy spojrzeć z góry czy słupek dotyka żyłki). Sprawdzam też czy słupki są proste, ale jak już się chwyci pierwsze 6-8 to całość staje się dość stabilna i zazwyczaj nie ma z tym problemu. W razie czego można oderwać fragment i przykleić jeszcze raz, choć raczej nie więcej bo potem zostają grudki cyjanoakrylu. Na koniec odcinam nadmiar żyłki.
Maluję najpierw poprzeczki a potem słupki. Farbę (używam Vallejo) trochę rozcieńczam, chyba że akurat sama w sobie jest rzadsza. Trzeba uważać malując słupki przy pokładzie, to tego trzeba mieć dobry, ostry, mały pędzel, ale nie jest to mocno trudne. Jak trzeba nakładam 2 warstwy.
Druty można kupić w rożnych sklepach modelarskich (Kartonowa Kolekcja, Model-Hobby, GPM...). Wzornik do słupków:
zablo1978:
Dzięki za zdjęcia, chyba zostawię te elementy w kominie takie jakie teraz są - srebrne by się za bardzo wyróżniały.
Post zmieniony (25-11-22 21:10)