Witam,
Prace podążają zgodnie z planem. Uporałem się z wszystkimi 12 kołami nośnymi typu pierwszego. Poniżej zdjęcie kompletu. Po sklejeniu, pomalowałem je podkładem. Wyszło trochę niedokładności - wiec wyszlifowałem, wyszpachlowałem i pomalowałem druga warstwą. Poniższe zdjęcie przedstawia efekt po dwukrotnym malowaniu podkładem. Maluję aerografem, więc warstwy farby są w miarę cienkie. Na razie odkładam te koła na magazyn.
Następnie zabrałem się do wykonania prototypu kół nośnych drugiego typu. Proces powstawania - na zdjęciach poniżej (pierścienie zewnętrzne wykonałem jak dla typu 1 więc zdjęć z tego etapu już nie umieszczałem)
No dobra ten typ kół dał mocniej w kość niż pierwszy, ale i jest większa satysfakcja z jego wykonania. Największy problem miałem z wybraniem materiału na żeberka. Drutu się obawiałem, do kartonu nie byłem zbyt przekonany. Niespodziewanie rozwiązanie nasunęło się podczas wizyty w jednym ze sklepów modelarskich - szukając zupełnie czegoś innego - natrafiłem na takie oto plastikowe pręciki. Wybrałem średnice najmniejszą z dostępnych w sklepie - 0,9mm (choć jak potem doczytałem na stronie sklepu - średnice produkowane są od 0,3mm z gradacja co 0,1mm). Są dosyć podatne (nie pękają przy zginaniu) i plastyczne - po uformowaniu nie "prostują się". Kleiłem je na magika. Jak klej wysechł to robiłem drugą (a czasem i trzecią turę) żeby uzupełnić szczeliny. Resztę - liczę że zaleje farba.
Na koniec koło uzupełnione żywicznymi nitami 0.8mm. Finalny Efekt mnie satysfakcjonuje.
Dodam jeszcze że do każdego typu kół robię po 2-3 więcej, żeby mieć w czym wybrać i w model wstawić te jak najlepsze. Resztę wykorzystam do testów malowania i jeżeli nie zdezelują się w trakcie prac, to wykorzystam w modelu jako zapas. Taki system chyba też uskutecznię przy modelach w standardzie – dla elementów powtarzalnych jak kółka – zrobię kopię i najpierw wykonam egzemplarz testowy żeby sprawdzić spasowanie i kolejność sklejania poszczególnych (najlepsza - nie zawsze jest taka jaką podaje instrukcja, lub jaka mi się wydaje że jest po przejrzeniu modelu)
Na kolejny etap zaplanowane - wykonanie pozostałych kół jezdnych (16 sztuk), oraz rozrysowanie i wykonanie kół napędowych. Za radą @LelumPolelum - przeanalizowałem co oferuje wycinanka w zakresie kół napędowych i gąsienic. Odbiegają znacznie od rzeczywistości nie tylko wyglądem, ale i wielkością, więc dużo pracy przede mną.
Naszły mnie refleksje co z ramą, układem jezdnym, silnikiem. Głębokich modyfikacji ramy się boję - jak coś mi się rozjedzie to potem nie domknę nadbudówki. Z drugiej strony rama jest znacznie uproszczona. Chyba pójdę w stronę uplastycznienia bez ingerencji w geometrię - i tak tego potem nie będzie z zewnątrz widać.
Pozdrawiam,
Kuba