W tym okresie kleiło się bezproblemowo - nie było internetu, żadnych materiałów dodatkowych, goła wycinanka i jazda, błędy i co złego to nie my.
Też go kleiłem zaraz po ukazaniu się.
Nawet dobrze, że nie ma żadnej waloryzacji (poza dnem chyba?) - tego typu modele powinno się zostawiać tak, jak zostały wydane (moje zdanie).
I podziwiam, że jeszcze komuś się chce sklejać te starocie.
Fejs - zbuk: Tomek Szejnoch, w robocie:
Cutty Sark
Zazdroszczę owadom - w makro są doskonałe.