Witam wszystkich
Forum przeglądam od dłuższego czasu i w końcu postanowiłem sie zarejestrować. Na początek wypadałoby się przedstawić, a więc nazywam się Dominik Buła, mieszkam w Wolsztynie (miłośnicy kolei pewnie kojarzą ta miejscowość), studiuję w Poznaniu. Modelarstwem czy też raczej w moim wypadku lepieniem z kartonu zajmuję się już chyba z 10 lat, przy czym przez większość czasu liczyła sie raczej ilość wykonanych modeli a nie jakość ich wykonania. Zmieniło sie to gdy w internecie znalazłem fora modelarskie i przekonałem się jaki efekt można uzyskać ze zwykłej wycinanki.
Po tym przydługim wstępie czas przejść do relacji. Zaczynając ten modelik wydawało mi się, że jest łatwy nic nie dam rady zepsuć. I miałem rację, wydawało mi się... Trudno widocznie potrzebuję dużo dłuższej praktyki aby zaczęło mi wychodzić tak jak bym chciał.
Zdjęcia :
Na ostatnim zdjęciu widać pierwsza burtę która mi zdecydowanie nie wyszła, przy wycinaniu omsknął mi sie nożyk wskutek czego powstała szpara. Spróbuje ją czymś załatać i wyretuszować aby nie było tego aż tak widać. Natomiast z widoczna tam plamą startego druku już chyba nic nie dam rady zrobić, będzie nauczka na przyszłość- ostrożniej retuszować bo nawet plakatówkę trudno zetrzeć bez śladu. Przepraszam też za jakość zdjęć, niestety dysponuję tylko aparatem w komórce i staram sie jak mogę aby zdjęcia były znośne.
Pozdrawiam :)
Post zmieniony (25-02-25 09:07)
Forum przeglądam od dłuższego czasu i w końcu postanowiłem sie zarejestrować. Na początek wypadałoby się przedstawić, a więc nazywam się Dominik Buła, mieszkam w Wolsztynie (miłośnicy kolei pewnie kojarzą ta miejscowość), studiuję w Poznaniu. Modelarstwem czy też raczej w moim wypadku lepieniem z kartonu zajmuję się już chyba z 10 lat, przy czym przez większość czasu liczyła sie raczej ilość wykonanych modeli a nie jakość ich wykonania. Zmieniło sie to gdy w internecie znalazłem fora modelarskie i przekonałem się jaki efekt można uzyskać ze zwykłej wycinanki.
Po tym przydługim wstępie czas przejść do relacji. Zaczynając ten modelik wydawało mi się, że jest łatwy nic nie dam rady zepsuć. I miałem rację, wydawało mi się... Trudno widocznie potrzebuję dużo dłuższej praktyki aby zaczęło mi wychodzić tak jak bym chciał.
Zdjęcia :
Na ostatnim zdjęciu widać pierwsza burtę która mi zdecydowanie nie wyszła, przy wycinaniu omsknął mi sie nożyk wskutek czego powstała szpara. Spróbuje ją czymś załatać i wyretuszować aby nie było tego aż tak widać. Natomiast z widoczna tam plamą startego druku już chyba nic nie dam rady zrobić, będzie nauczka na przyszłość- ostrożniej retuszować bo nawet plakatówkę trudno zetrzeć bez śladu. Przepraszam też za jakość zdjęć, niestety dysponuję tylko aparatem w komórce i staram sie jak mogę aby zdjęcia były znośne.
Pozdrawiam :)
Post zmieniony (25-02-25 09:07)
"Wielka Brytania zawsze walczy do ostatniego żołnierza swoich sojuszników"








