W ramach walki z wieczorową nudą (mam opiekę na dzieci) zacząłem sobie pomalutku kleić modele.
Jako pierwszy na macie wylądował okręt rakietowy z Małego Modelarza 12/81. Model prosty i bardzo przyjemny w budowie, od siebie dodałem tylko przeszklone okna i bulaje, reszta czysty standard :-).
Kilka zdjęć z klejenia:
A gotowy wygląda tak:
Pozdrawiam
Adam
<<<Wszystko co jeździ , a w szczególności po szynach , RULEZZZ>>>
Do mnie też wróciły wspomnienia, jak sklejałem jakieś okręty z Małego Modelarza, kiedy kleiłem wszystko po kolei... Jakie to było wtedy fantastyczne uczucie... Zdobycie wycinanki i magia powstawania przestrzennej bryły, która dodatkowo przypominała obiekt rzeczywisty... Dziękuję za przywołanie wspomnień !
Witam, kleiłem ten model, zarówno wcześniej wydany jak i ten numer, pamiętam emocje przy klejeniu tych modeli, jeden przetrwał do dzisiaj. Model prosty, ale przynajmniej pokład jest bardziej podobny do rzeczywistego okrętu, niż ten co wydał GPM. Ciekawostkowa z mojego życia, skleiłem ten model (12/81) zaraz po wydaniu a w 1982r wcielili mnie do MW na te własnie okręty.