Dzisiaj postanowiłem uzupełnić moje forumowe braki tak więc JEDZIEMY .
Został mi jeszcze jeden samolocik może już nie całkiem czerwony , czerwony ale czerwony . Jest nim tytułowy Pitts który został ofiarowany moje żonie przez Propelera – Andrzeja . Dzięki CI brachu . Ta więc obejrzycie sobie tego liliputa .
-------------------------------------------------------------
VW´s don´t drop oil. They just mark their spot
VW nie kapią olejem. One znaczą swój teren.
Andrzejku nie przeginajmy pały bo jak żona się rozpędzi to będę zajęty tylko jej propozycjami . A końcu muszę skończyć mojego Fightera . Informuję że prace trwają jak skończę kolejny etap to pokażę co się urodziło .
Ale wysyp. Zaszalałeś! Oglądnąłem wszystkie galerie. Co tu dużo gadać. Gratuluję i czekam na kolejne. Wszak zbiorowa kwarantanna wciąż trwa ... już gdzies kiedyś wspomniałem że jak się ta zaraza skończy to będą rekordy na konkursach modelarskich padać :)