Jakoś lotniskowce mi modelarsko nie podchodzą (nie da rady w "setce" :-D), ale Twój model bardzo mi się podoba. Oczywijest pięknie klejony, ale na pewno ma także na to wpływ poszycie kadłuba, które próbuje oddać rzeczywiste poszycie z blach, a nie oklejki rodem z MM z lat 60-tych. Jak to możliwe, że już po 60, 70 latach modelarstwa kartonowego w Polsce, pierwsi projektanci zauważyli, że poszycie stalowych nitowanych kadłubów składało się z pasów blachy układanych wzdłuż kadłuba???!!! Ciekawe ile im zajmie odkrycie licznych otworów w tym poszyciu...;-)

















