Witam,
Ptaszysko wykluło się niecałe pięć miesięcy temu. Wzrastało, pojawiły się pióra aż wreszcie nadszedł dzień gdy zdolne było do lotu.
Model trudny, wymagający. Pewne zmiany, których dokonałem nie rzutują na opracowanie tak ciekawej konstrukcji. Dodatkowo atrakcyjność podnosi malowanie. Dziękuję projektantowi za przesłanie modelu.
Przyznam się szczerze, że nie byłem pewien czy uda mi się skończyć jego budowę.
Skomplikowanych elementów jest kilka, do których przede wszystkim zaliczyłbym rusztowania - „opierzenia” i silnika wraz z naciągami, mocowanie dolnych skrzydeł do kadłuba i ukośne stójki na końcach komory płatów.
Po dokładnej analizie archiwalnych zdjęć (dziękuję p. J.Budkiewiczowi za ich przesłanie) oraz innych materiałów źródłowych model wzbogaciłem o pewne elementy konstrukcyjne.
Szczegółowo o historii L 127 można przeczytać
[www.konradus.com]
Pozdrawiam,
Ryszard
Pięknie wykonany model . Choć ja bardziej podziwiam Twoje podejście do tematu ,dbałość o odwzorowanie detali , ogromną wiedza na tematy lotnicze ( i nie tylko ) i precyzję .
pozdrawiam i podziwiam :)
Andrzej
Wilki nie przejmują się tym co mówią i myślą o nich barany.
Relacja kompletna jak zresztą wszystkie Twoje relacje.
Sposób jej prowadzenia i te wszystkie dodatki, model i jego wykonanie tworzą niepowtarzalny klimat.
Gratuluję i biję brawo.
Kolejna wybitna hybryda - podłączając się do wpisów powyżej należy docenić wybitne zdolności manualne - weź człowieku to nie połam, nie upuść - przecież to by była katastrofa, szczególnie w końcowej fazie sklejania - szacun niesamowity !