
Stało się, jednak pociąłem Fiata ;-)
Witam w relacji, w której spróbuję się zmierzyć z modelem włoskiego samolotu Fiat G.55 Centauro wydanego całkiem niedawno przez wydawnictwo proArte. Autorem projektu jest M.Pacyński, autor onegdaj znany z modeli dość specyficznie spasowanych.
Model postaram się sklejać zasadniczo zgodnie z zamysłem autora, choć nie wykluczam własnych modyfikacji technologicznych. Porównywać modelu z oryginałem raczej nie zamierzam. Co z tego docelowo wyjdzie czas pokaże.
Na początek oczywiście podklejone wręgi potrzebne w pierwszym etapie budowy.
Po wycięciu i sklejeniu powstał szkielet centralnej części kadłuba.
Uwagi z tego etapu to za szerokie wycięcia we wręgach E i F na wpusty cz.1 lub za wąskie wpusty na cz.1. Brak jest także oznaczonych miejsc wklejenia cz.5 i 6.
Następnie wkleiłem pierwsze elementy wyposażenia kabiny.
Moim zdaniem orczyk jest jakoś dziwnie wąski, ale może taki był? Drut biegnący w osi podłogi wykonany według szablonu zamieszczonego w wycinance byłby o połowę za krótki.
Przed wklejeniem reszty wyposażenia z ciekawości zachciało mi się przymierzyć poszycie kabiny i nawet dobrze że mi się zachciało.
Wyciąłem, uformowałem i przymierzyłem. WTF?
Brakuje prawie 2 mm. Co ciekawe bez poszycia wewnętrznego poszycie zewnętrzne pasuje idealnie. Czyżby znowu tradycyjnie wręgi pasowały inaczej, a może tylko w projekcie nie została uwzględniona obecność wewnętrznej oklejki kabiny, a w przypadku reszty połączeń segmentów grubość pasków łączących? Nad tym zagadnieniem będę się wkrótce zastanawiał, a odpowiedź zapewne pojawi się po wykonaniu i przymiarkach kolejnych segmentów. Póki co...
...CDN
--
Post zmieniony (09-11-16 20:32)
Witam w relacji, w której spróbuję się zmierzyć z modelem włoskiego samolotu Fiat G.55 Centauro wydanego całkiem niedawno przez wydawnictwo proArte. Autorem projektu jest M.Pacyński, autor onegdaj znany z modeli dość specyficznie spasowanych.
Model postaram się sklejać zasadniczo zgodnie z zamysłem autora, choć nie wykluczam własnych modyfikacji technologicznych. Porównywać modelu z oryginałem raczej nie zamierzam. Co z tego docelowo wyjdzie czas pokaże.
Na początek oczywiście podklejone wręgi potrzebne w pierwszym etapie budowy.
Po wycięciu i sklejeniu powstał szkielet centralnej części kadłuba.
Uwagi z tego etapu to za szerokie wycięcia we wręgach E i F na wpusty cz.1 lub za wąskie wpusty na cz.1. Brak jest także oznaczonych miejsc wklejenia cz.5 i 6.
Następnie wkleiłem pierwsze elementy wyposażenia kabiny.
Moim zdaniem orczyk jest jakoś dziwnie wąski, ale może taki był? Drut biegnący w osi podłogi wykonany według szablonu zamieszczonego w wycinance byłby o połowę za krótki.
Przed wklejeniem reszty wyposażenia z ciekawości zachciało mi się przymierzyć poszycie kabiny i nawet dobrze że mi się zachciało.
Wyciąłem, uformowałem i przymierzyłem. WTF?
Brakuje prawie 2 mm. Co ciekawe bez poszycia wewnętrznego poszycie zewnętrzne pasuje idealnie. Czyżby znowu tradycyjnie wręgi pasowały inaczej, a może tylko w projekcie nie została uwzględniona obecność wewnętrznej oklejki kabiny, a w przypadku reszty połączeń segmentów grubość pasków łączących? Nad tym zagadnieniem będę się wkrótce zastanawiał, a odpowiedź zapewne pojawi się po wykonaniu i przymiarkach kolejnych segmentów. Póki co...
...CDN
--
Post zmieniony (09-11-16 20:32)













