Zaloguj się |Zarejestruj się
06-01-16 21:11
[R/G] Curtiss Tomahawk Mk. IIB - WAK 10/2007, skala 1:33
killy9999

Na forum
Od 2004
Relacje z galerią - 14
Galerie - 1
Posty - 1 574
Projekt 50 Lat MM
Klub
ŁSM - Łódzka Siesta Modelarska
Zdjęcia z relacji
Galeria końcowa

============================================

Na tapet trafił samolot Curtiss Tomahawk Mk. IIB (aka P-40C) opracowany przez Łukasza Fuczka, a wydany przez WAK:



Samolot w brytyjskim malowaniu pustynnym z północnoafrykańskiego teatru działań. Model to 4 arkusze kartonu i 2 arkusze na zwykłym papierze plus dużo rysunków montażowych.

Wygląda na to, że tym razem rysunków jest wystarczająca ilość, nie to co w nieszczęsnym P-47 tegoż autora wydanym przez Orlik. Postanowiłem nieco oszukać i przy klejeniu modelu skorzystać z wyciętych laserowo wręg wykonanych przez GPM.

Tutaj części tworzące centralną część kadłuba wraz z kokpitem.

Odcinek z cyklu "nie próbujcie tego w domu" czyli efekt naklejania cienkiego papieru przy użyciu BCG: część wyciągnęła się o jakiś 1mm.

W niektórych wręgach nie wycięto poprawnie wszystkich otworów.

Post zmieniony (10-02-19 16:27)
07-01-16 09:23
Odp: [R] Curtiss Tomahawk Mk. IIB - WAK 10/2007, skala 1:33
MARIUSZ
Moderator


Na forum
Od 2001
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 22
Galerie - 9
Posty - 7 868
W Rupieciarni - 4
Projekt 50 Lat MM
Klub
ŁSM - Łódzka Siesta Modelarska
Bardzo ładnie, czyściutko i równiutko!
Czekam na ciąg dalszy.
Pozdrawiam wszystkich ! MARIUSZ

Mam profil na FB.
07-01-16 14:46
Odp: [R] Curtiss Tomahawk Mk. IIB - WAK 10/2007, skala 1:33
kRis155

Na forum
Od 2014
Relacje z galerią - 1
Posty - 68
Lepiej to szybko schowaj żeby Ceva nie widział, bo on chyba nie lubi tego modelu.
07-01-16 15:43
Odp: [R] Curtiss Tomahawk Mk. IIB - WAK 10/2007, skala 1:33
killy9999

Na forum
Od 2004
Relacje z galerią - 14
Galerie - 1
Posty - 1 574
Projekt 50 Lat MM
Klub
ŁSM - Łódzka Siesta Modelarska
07-01-16 19:27
Odp: [R] Curtiss Tomahawk Mk. IIB - WAK 10/2007, skala 1:33
xoxsc

Na forum
Od 2014
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 1
Posty - 89
Ja takiego kleje, ale od Halińskiego. Tylko nie wiem kiedy go skończę. :)

Post zmieniony (07-01-16 19:30)
10-01-16 00:10
Odp: [R] Curtiss Tomahawk Mk. IIB - WAK 10/2007, skala 1:33
killy9999

Na forum
Od 2004
Relacje z galerią - 14
Galerie - 1
Posty - 1 574
Projekt 50 Lat MM
Klub
ŁSM - Łódzka Siesta Modelarska
xoxsc > w wersji z Halińskiego bardziej podoba mi się malowanie ;-)

Już po zrobieniu sesji zdjęciowej zorientowałem się, że w laserach dostępny jest wycięty zagłówek. Oszlifowałem go, pomalowałem i zastąpiłem nim część z wycinanki.

--

Post zmieniony (10-02-19 16:27)
16-01-16 21:04
Odp: [R] Curtiss Tomahawk Mk. IIB - WAK 10/2007, skala 1:33
killy9999

Na forum
Od 2004
Relacje z galerią - 14
Galerie - 1
Posty - 1 574
Projekt 50 Lat MM
Klub
ŁSM - Łódzka Siesta Modelarska
Ruszyłem z robieniem poszycia. Ogólnie to spodziewałem się najgorszego, mając w pamięci uwagi Cevy o tym co w modelu nie pasuje. Pozwolę sobie przytoczyć komenatrz szanownego kolegi umieszczony na papermodels.pl:

>> Główna przyczyna [wyrzuceniu modelu do kosza] to położenie wręgi 1f względem poszycia 30 ( powstaje szczelina między
>> wręgą a poszyciem ) i narastające po tym kombinacje ze szkieletem przodu.
>> Wręga ta ma źle ( za wysoko ) umieszczone wpusty łączące ją z cz. 1. Do tego za bardzo wystaje do przodu poza
>> poszycie( za długa podłużnica 1) . Szczelina między wręgą 1f a poszyciem 30 zasugerowała mi możliwość zastosowania
>> paska łączącego poszycia. Dalej niepomyślne zdarzenia następowały w tempie lawinowym. Skracanie podłużnicy 33d i 33e w
>> celu dopasowania długości szkieletu do poszycia. W między czasie trzeba było zmniejszyć obwody wręg 33a ( w celu
>> wpasowania jej pod dorobiony pasek łączący ) i 33b ( bo autor zapomniał o tym że na tej wrędze poszycia łączone są za
>> pomocą paska ). Po sklejeniu poszyć 32 i 34 wyciąłem w nich wnękę pod rury wydechowe w której nie było by nic dziwnego
>> gdyby nie to że krawędzie szczeliny na obu segmentach nie tworzyły linii prostej.
>> Wrócę teraz do pasowania poszycia koło kabiny czyli cz. 28, 29 i 30 wszystko pasowało dobrze za wyjątkiem narysowanej
>> imitacji prowadnicy limuzyny kabiny i punktu styku tych trzech części, ale to jeszcze nie tragedia.

Na szczęście większość tych proroctw się nie sprawdziła. Ani podłużnica (cz. 1) nie jest za długa, ani wręga 1f nie wystaje za poszycie, ani nie ma źle umieszczonych otworów we wrędze 1f. Podobnie nie było potrzeby skracania podłużnic 33d i 33e ani zmniejszanie obwodu wręg. Wnęki na rury wydechowe tworzą linię prostą. Co nie znaczy, że wszystko poszło jak powinno, bo niestety trochę spieprzyłem. No ale po kolei.

Zacząłem od sklejania poszycia garbu. Jestem zadowolony z tego jak wyszło, bo przyznam że nieco się obawiałem. Część zawczasu polakierowałem, bo nie będzie to już możliwe w momencie kiedy wklejone jest oszklenie.

Dalej ruszyłem z poszyciem w stronę przodu, niestety minimalnie mijając się z osią samolotu.

Następnie wziąłem się za sekcję silnika.

Tutaj nastąpiło kilka zgrzytów. Po pierwsze drobne problemy w laserach: niepotrzebnie wycięta jest wręga do części 35 (część należy nakleić na odwrocie wręgi 33c), brakuje natomiast wręgi 35c. Drugi zgrzyt to już moja pomyłka. Skleiłem szkielet i przykleiłem go do sekcji kabiny tak, aby móc wyszlifować stykające się ze sobą wręgi 1f i 33. Przy naklejaniu zauważyłem, że oś wykreślona na wrędze nieco odstaje od osi kadłuba, ale ponieważ kształtem wręgi pasowały dobrze, więc zignorowałem sprawę. Dopiero przy naklejaniu poszycia uświadomiłem sobie czemu tak się stało. Otóż musiałem nieco krzywo nakleić wręgę na laser. Niestety nie można było na to machnąć ręką - musiałem odciąć sekcję silnika i skorygować kształt wręgi 33 papierem ściernym tak żeby jakoś pasowało. Na szczęście nie skończyło się katastrofą. Nie jestem natomiast zadowolony z tego jak mi wyszło oklejanie sekcji silnika poszyciem. Uczę się kleić BCG no i niestety, o ile wcześniejsze elementy poszycia wyszły bardzo dobrze, o tyle tutaj pojawiły się delikatne krowie żebra, pomimo zastosowania podposzycia. Nie wiem czy istnieje jakaś recepta żeby tego uniknąć.

Pracuję też nad tylną częścią poszycia. Komentarze w sieci sugerują, że kokardy na częściach 27, 28 i 45 nie schodzą się jak należy. Postanowiłem podejsć do tego sprytnie i najpier skleić części 27 z 45 i dopiero potem dokleić całość do kadłuba. Mam nadzieję, że pomysł wypali. Póki co wszystko zeszło się elegancko.

Post zmieniony (10-02-19 16:28)
16-01-16 21:25
Odp: [R] Curtiss Tomahawk Mk. IIB - WAK 10/2007, skala 1:33
zbin

Na forum
Od 2012
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 3
Galerie - 10
Posty - 623
Cześć. Po pierwsze mało istotnych rzeczy widać na Twoich zdjęciach bo jakieś mętne są. Co do Wojtka uwag - to dla niego szczelina 0,2mm jest niedopuszczalna i nie powinieneś się dosłownie sugerować uwagami mistrza ;-)). Każdy model da się skleić, ale radocha z tego że to Ty zrobiłeś powinna być dla Ciebie motywacją do doskonalenia umiejętności. Przecież nie każdy urodził się Leonardem da Vinci ;-)). Jest fajnie i sklejaj dalej.

Ps.Po powiększeniu zdjęć lepiej to widać. Musisz się przyłożyć do lepszego wycinania części.

Post zmieniony (16-01-16 22:36)
16-01-16 23:25
Odp: [R] Curtiss Tomahawk Mk. IIB - WAK 10/2007, skala 1:33
killy9999

Na forum
Od 2004
Relacje z galerią - 14
Galerie - 1
Posty - 1 574
Projekt 50 Lat MM
Klub
ŁSM - Łódzka Siesta Modelarska
> Musisz się przyłożyć do lepszego wycinania części.

Masz na myśli otwory na rury wydechowe, czy coś innego? Bo jeśli coś innego to powiedz o których miejscach konkretnie myślisz. Otwory wyszły kiepsko - będę poprawiał - ale z reszty raczej jestem zadowolony. Wiem, że nie jest idealnie, ale nie sądziłem że będzie to widać na zdjęciach.

Zdjęcia najczęściej powstają w ferworze klejenia, gdzie łapię na chwilę aparat i pstrykam w trybie auto. Postaram się bardziej do nich przyłożyć, chociaż obawiam się że przy sztucznym oświetleniu cudów nie będzie.
16-01-16 23:54
Odp: [R] Curtiss Tomahawk Mk. IIB - WAK 10/2007, skala 1:33
zbin

Na forum
Od 2012
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 3
Galerie - 10
Posty - 623
Chodzi mi ogólnie. Ja wycinam części po środku linii obrysu, a nawet staram się ją ścinać tak aby przylegające do siebie segmenty nie raziły grubą krechą oczu. Jak uczysz się kleić BCG to staraj się nakładać go jak najmniej. Wystarczy krawędź elementu zagruntować i jak wyschnie zwilżasz tym klejem, stykasz, korygujesz i sklejone.

Post zmieniony (16-01-16 23:55)
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować