Osiem lat, to kawał czasu, ale w tym wypadku warto było, bo końcowy efekt jest piorunujący.
Ten model jest najlepszym argumentem przeciwko tym wszystkim, którzy uważają, że na szacunek zasługują tylko modele wykonane w standardzie.
Gratulacje Stary!
P.S. Liczę, że nie jest to Twoje ostatnie słowo i wkrótce znów zaskoczysz nas jakąś świetną relacją.
Pozdrawiam.