Panie i Panowie, koty i psy oraz wszyscy inni którzy tu zajrzeli. Witam serdecznie w relacji z budowy pierwszego po długiej przerwie modelu kartonowego. Relacja powolna, snująca się i w ogóle, ale z założenia ma być dokończona.
Inne ważne założenia:
- na modelu ćwiczymy różne techniki
- model będzie pomalowany
- model uplastyczniamy, ale nie doktoryzujemy się z dokumentacją
Pod nóż poszedł ORP Orkan wydany przez GPM w roku 1998.
Jest to wygląd modelu z samego końca służby (w takim malowaniu zatonął).
Opracowanie ręczne, w standardzie końca lat 90-tych, ale z dodaną waloryzacją. Wiele rzeczy jest mocno uproszczonych lub nawet pominiętych. Niestety pominięte też są rysunki, a te które są tylko też nie rozwiewają wszystkich wątpliwości. Na szczęście są zdjęcia gotowego modelu, które nieco wyjaśniają.
Na początek pomęczyłem łodzie oraz jedną z rufowych wyrzutni bomb głębinowych. Ponieważ w modelu wyrzutnie są jedynie prostymi kostkami postanowiłem je trochę na czuja uplastycznić.
Post zmieniony (22-09-15 13:53)
Inne ważne założenia:
- na modelu ćwiczymy różne techniki
- model będzie pomalowany
- model uplastyczniamy, ale nie doktoryzujemy się z dokumentacją
Pod nóż poszedł ORP Orkan wydany przez GPM w roku 1998.
Jest to wygląd modelu z samego końca służby (w takim malowaniu zatonął).
Opracowanie ręczne, w standardzie końca lat 90-tych, ale z dodaną waloryzacją. Wiele rzeczy jest mocno uproszczonych lub nawet pominiętych. Niestety pominięte też są rysunki, a te które są tylko też nie rozwiewają wszystkich wątpliwości. Na szczęście są zdjęcia gotowego modelu, które nieco wyjaśniają.
Na początek pomęczyłem łodzie oraz jedną z rufowych wyrzutni bomb głębinowych. Ponieważ w modelu wyrzutnie są jedynie prostymi kostkami postanowiłem je trochę na czuja uplastycznić.
Post zmieniony (22-09-15 13:53)







