Model chyba bardziej wymęczony niż skończony, ale mi się podoba.
Standard zupełny. Jedyne od siebie to retusz (nie wyszedł), zawiasy (nie wyszły), lampy (chyba wyszły) i tablice rejestracyjne (wyszły).
To pierwszy model autorstwa Kierownika, jaki lepiłem i już wiem, że nie ostatni. Łatwo nie było za to frajdy moc :-)
--
Post zmieniony (12-05-18 11:57)
Standard zupełny. Jedyne od siebie to retusz (nie wyszedł), zawiasy (nie wyszły), lampy (chyba wyszły) i tablice rejestracyjne (wyszły).
To pierwszy model autorstwa Kierownika, jaki lepiłem i już wiem, że nie ostatni. Łatwo nie było za to frajdy moc :-)
--
Post zmieniony (12-05-18 11:57)










