Wrzucam galerię jednego z moich starych modeli: czołgu Stuart VI w skali 1:25 opublikowanego w Małym Modelarzu w roku 1990. Był to mój pierwszy (i jak do tej pory jedyny) model czołgu. Model sam w sobie trudny nie był, ale w pamięci utkwiła mi koszmarna jakoś papieru, który był sztywny, łamliwy i w żaden sposób nie dał się kształtować. Połowę czasu klejenia poświęciłem na gąsiennice.
Ehhhh.... Mojego nie będzie mi już dane dokończyć. A i tak twój w standardzie jest o niebo lepiej zrobiony niż mój waloryzowany.
To dla mnie bardzo sentymentalny model. Jeden z najdłużej budowanych.
Pozdrawiam!
Chopin
Moje galerie. Nie chce mi się już walczyć z hostingami. Nie pasuje taki układ? Nie zaglądaj.
Lakiernia czołgów Różowy Słonik. Lakierujemy czołgi na każdy dostępny kolor, o ile jest to różowy...