Witam,
Po katastrofie "lotniczej" i koniecznym remoncie "ptaszysko' gotowe do lotów.
Konwersja na kamuflaż - egz. użytkowany w latach 1920 - 1921 w Krakowskiej Szkole Pilotów.
Model budowany od podstaw w oparciu o wydanie Orlika. W miarę własnych umiejętności zwaloryzowany, dokonano przeróbek i poprawiono niezgodności (np. niewłaściwa lokalizacja kokpitów pilot/obserwator).
Pełna konstrukcja płatów, usterzenia oraz pokrycie płótnem i fornirem.
Pozdrawiam,
Ryszard
Tak, czyli nadeszło nieuchronne tzn. galeria a na dodatek trza by coś napisać jeszcze przydało by się sensownie. Spróbuję w tę Mańkę. Wybrałeś sobie jednego z piękniejszych szmaciaków z pierwszych lat wojskowego lotnictwa, ponadto że model już w wyjściowej formie jest wymagający urealniłeś go bardzo mocno. Co prawda kilka razy podczas tych zabiegów wycinanka twierdziła że Ona się tak nie bawi to Ty twardo stawiałeś na swoim. Wyszło super, mam cichą nadzieję że w nastepnej relacji posuniesz się odrobinę dalej i Fredzioschaffen :) w filmie pokazującym galerię końcową po krótkim rozbiegu po zatoce Gdańskiej majestatycznie wzniesie się w powietrze by po chwili zniknąć za półwyspem Helskim.
Czego sobie i Tobie z całego serca Ryszardzie życzę.
Jest wszystko to co powinno być w niesamowicie pozytywnie prezentującym się modelu. Osobiście uważam, że jest nawet więcej. Bardo mi się podoba płótno w Twoim wykonaniu. Gratuluję realizacji bardzo solidnej roboty.
Witam. Aż mi Żubra nosem wywaliło z wrażenia :)) A poważnie to tradycyjnie już model wykonałeś SUPER. Tak na 200 %. No i tych dwóch ,,wącholi" :) Gratuluję umiejętnosci, wytrwałości i oczywiście wykonania. Coś pięknego.
Miło czytać co napisaliście. Dziękuję.
Mówisz Jarek Przeciszów ? Kto wie, może w przyszłym roku. Tak sobie myślę, że po Alb.B I i kolejnym ( FF.33E) , którego właśnie rozpocząłem, trochę udoskonalę technikę, wyeliminuję pewne błędy/niedoróbki (np. pokrycie tylko z jedwabiu) i jak sądzę będę mógł się zmierzyć z Gothą G.IV (lub Ilja Muromiec ?). Na tak dużym chyba dolecę do Przeciszowa. Drzewa stąd, że z jednej strony bloki a z drugiej właśnie sosny (7 p.).