Przedstawiam jeszcze jeden z moich modeli. Jest to szybowiec Czajka. Był w MM razem z RWD-10. jednak RWD można zobaczyć w poście złomowisko. Niestety nie poradziłem sobie z 20 letnim papierem.
Ciekawy modelik. Mój wisiał pod żyrandolem u teściów, ale kiedyś trzymałem kotkę żony na rękach i jakoś tak podszedłem za blisko, że zanim się zorientowałem, obgryzła to i owo. Niedawno na rękach trzymałem rocznego synka i on niczego nie obgryzł, ale i tak szybowiec dziwnie mienił swoją geometrię ;)
Ale pamiętam, że fajnie się kleiło, tylko że coś tam malowałem (chyba belki ogona), bo robiłem z brystolu; nie pamiętam dlaczego. Za to pamiętam, że cały mój model drugiego samolotu, RWD, był pozałamywany i w związku z tym były z tym problemy. Ale jakoś-tam go zmęczyłem, poza tymi załamaniami to nawet nieźle wygląda. Ciekaw jestem, czy te załamania kartonu to cecha mojego egezemplarza, czy znacząca część nakładu była tak sfatygowana?
Pozdrawiam,
Tomek