Zaloguj się Zarejestruj się
20-10-11 21:42
Na forum od 2003
Relacje z galerią - 1
Galerie - 82
Posty - 854
Projekt 50 Lat MM
20-10-11 21:42
[Relacja/Galeria] Brytyjski czołg piechoty Valentine Mk IV
Na forum
Od 2003
Relacje z galerią - 1
Galerie - 82
Posty - 854
Projekt 50 Lat MM
Witam Szanownych Kolegów Modelarzy!
Postanowiłem przedstawić pierwszą w mojej karierze krótką relację z klejenia ostatnich trzech moich modeli pojazdów pancernych, które zacząłem budować pod koniec 2009 roku. Przepraszam, że nie jest to relacja z pojedynczego modelu, ale budowałem je taśmowo wszystkie równocześnie, więc i zdjęcia są wspólne. Prace biegły równolegle z prezentowanym już na Forum modelem radzieckiej drezyny pancernej D-2, budowaną w oparciu o Modelika, która w zasadzie, jak pisałem miała być odskocznią, czyli odpoczynkiem od kółek, gąsienic, wózków jezdnych itp. tych trzech budowanych pojazdów pancernych, a pochłonęła mnie tak mocno, że ukończyłem ją dużo wcześniej niż rozpoczęte modele i zamieściłem w swojej Galerii.
Wybór mój padł na brytyjski czołg piechoty Valentine Mk IV, działo samobieżne Bishop na jego podwoziu i do kompletu postanowiłem zaprojektować brytyjski czołg krążowniczy Mark Mk I Cruiser Tank (A9), na którego nieco tylko zmodyfikowanym podwoziu były zbudowane te dwa pozostałe pojazdy.
Taką mam modelarską przypadłość, że tam, gdzie to możliwe, budując modele czołgów buduję również odpowiednie działa pancerne (samobieżne) na praktycznie takim samym podwoziu jak było w rzeczywistości lub, gdy zaczynam od modelu działa musi też powstać czołg. W mojej Galerii na Forum można zobaczyć modele:
Czołgów T-34/76, T-34/85 i działa pancernego SU-85;
Czołgu T-70 i działa samobieżnego SU-76M;
Czołgu T-54 i samobieżnego działa przeciwlotniczego ZSU-57-2;
Czołgów KW-1, KW-2 i działa pancernego ISU-152;
Czołgów Pz.Kpfw IV,Ausf. F-1, Ausf. H i działa pancernego Sturmpanzer Brumbar.
Więc z takich w/w powodów do modeli Valentine’a i A9 postanowiłem dodać model Bishopa.
Nie będę tu przedstawiał historii powstania, rozwoju i parametrów tych wozów bojowych, ponieważ każdy zainteresowany znajdzie to w Internecie.
Jak zwykle prace polegały najpierw na zgromadzeniu dokumentacji z Internetu (planów i fotek), oraz w przypadku A9 także przeniesieniu planów na skalę 1:25. Niestety w moim przypadku jak zwykle robiłem to ręcznie, jak robię to ponad 43 lata, choć już gąsienice do A9 zaprojektowałem w Corelu (z czego jestem bardzo dumny).
W przypadku Valentine’a oraz Bishopa wycinanka z Modelika była tylko zasadniczą bazą do całej konstrukcji, ale większość elementów musiałem całkowicie lub trochę przeprojektować i nieco zmienić lub też jak np.w przypadku mechanizmów napinających zaprojektować i wykonać jako nowe.
Najtrudniej było, gdy musiałem zdecydować się, jaki wariant malowania zastosuję do poszczególnych pojazdów gdyż chciałem uniknąć identyczności barw. Po długim poszukiwaniu w Internecie znalazłem wreszcie przepis na oryginalne barwy, jakimi malowane były brytyjskie pojazdy pancerne działające na różnych teatrach działań wojennych na pustyniach Afryki i w różnych okresach tych działań.
Na podstawie tych danych Valentine pomalowany został kolorem bazowym, który w nomenklaturze angielskiej nosił nazwę Light Stone.
Bishop, kolorem bazowym Desert Pink oraz na wieży będzie zielonkawy, falisty pas w kolorze Slate.
W czołgu Mark I (A9) kolorem podstawowym jest Portland Stone, a na nim będą ukośne powierzchnie malowane kolorami Silver Grey i Slate.
Po raz pierwszy w historii mojej zabawy w modelarstwo postanowiłem też skorzystać z gąsienic wycinanych laserowo do modelu Valentine’a i Bishopa. I tu w tym dziewiczym doświadczeniu miałem niestety pecha . Powstał, bowiem poważny problem, spowodowany koniecznością ich przeróbki, gdyż projektant popełnił zasadniczy błąd, jeżeli chodzi o umieszczenie grzebienia na wewnętrznej stronie ogniw. „Zęby” powinny być po zewnętrznej stronie otworów przeciwrozbryzgowych a nie jak w tych kupionych „laserkach” po wewnętrznej. Zmniejszało to o ponad połowę wymiar między zębami, a tym samym nie mieściła się grubość, koła, które robiłem jako całkowicie nowe na podstawie planów i ten pierwotny rozstaw nie pasował nawet w wersji oryginalnej do kół z wycinanki. Musiałem z tego powodu odcinać stopki od „zębów” i zaślepiać otworki w ogniwach, gdzie one wchodziły oraz kleić „zęby” „na styk” w prawidłowym miejscu. No, ale uporałem się z tym, choć czasu trochę się zużyło.
Poza tym 7 miesięcy temu zostałem pierwszy raz szczęśliwym dziadkiem i mam nadzieję, że skoro żaden z synów nie poszedł w moje modelarskie ślady, to przynajmniej wnuk będzie kontynuował moje dzieło ;-)
Kilka zdjęć z prac nad modelami:


Budowa valentina i rodzinki

, , , , ,

, , , , ,


--

Post zmieniony (21-09-14 20:39)
20-10-11 22:14
Na forum od 2008
Relacje w toku - 8
Relacje z galerią - 1
Galerie - 13
Posty - 502
Projekt 50 Lat MM
20-10-11 22:14
Odp: [R]Valentine, Bishop, Mark I(A9)
Na forum
Od 2008
Relacje w toku - 8
Relacje z galerią - 1
Galerie - 13
Posty - 502
Projekt 50 Lat MM
No to przybędą 3 małe dzieła sztuki modelarskiej na forum :)
20-10-11 22:30
Na forum od 2010
Relacje z galerią - 13
Galerie - 3
Posty - 5 438
Projekt 50 Lat MM
20-10-11 22:30
Odp: [R]Valentine, Bishop, Mark I(A9)
Na forum
Od 2010
Relacje z galerią - 13
Galerie - 3
Posty - 5 438
Projekt 50 Lat MM
Witam. Coś pieknego ! Wszystko jest świetnie wykonane, ale najbardziej podoba mi się jarzmo (chyba tak to się nazywa) działa przy ,,Valentynie". Niby taka ,,duperelka" ale super wyglada. Podziwiam i kibicuję. No i gratuluję przejścia na stopień dziadka.

--

Post zmieniony (21-10-11 07:38)
Rajkub Moderator
21-10-11 08:35
Na forum od 2003
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 9
Galerie - 1
Posty - 4 180
W Rupieciarni - 4
21-10-11 08:35
Odp: [R]Valentine, Bishop, Mark I(A9)
Rajkub
Moderator

Na forum
Od 2003
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 9
Galerie - 1
Posty - 4 180
W Rupieciarni - 4
Klub
WAK - Wrocławska Anarchia Kartonowa
Sławek, od ponad dwóch lat "przegryzam się" przez ogniwa do Valentynki. W końcu to starsze rodzeństwo "Archera" :-)
Tak popaprane kształty mogły się urodzić tylko w głowie jakiegoś zatrutego nadmiarem herbaty i otumanionego londyńską mgłą dziwaka;-)
Mam nadzieję, że niedługo zakończymy prace ( wciągnąłem w to jeszcze kolegę-projektanta i życzliwego przedstawiciela jednego wydawnictwa) uda nam się uzyskać wieloelementową laserową składankę. Na najbliższym WAKu przekażę w ręce fachowca ręczne rysunki celem wykreślenia w programie graficzny.
Paski z wydanej kartonówki to całkowite nieporozumienie. Kształt ogniw ma się tak do rzeczywistych jak końska podkowa do opony samochodowej.
Zresztą cały model raczej nie jest chlubnym dzieckiem autora. Poczynając od złych wymiarów wanny po bardzo dużo uproszczeń
Pozdrawiam, Rajkub
__________________
niedokończona opowieść M3A1WHITE
21-10-11 09:26
Na forum od 2006
Relacje w toku - 8
Galerie - 1
Posty - 748
W Rupieciarni - 4
21-10-11 09:26
Odp: [R]Valentine, Bishop, Mark I(A9)
Na forum
Od 2006
Relacje w toku - 8
Galerie - 1
Posty - 748
W Rupieciarni - 4
Ale wkład pracy! Czekam niecierpliwie na efekt końcowy!
21-10-11 19:28
Na forum od 2002
Relacje z galerią - 1
Galerie - 8
Posty - 483
W Rupieciarni - 1
21-10-11 19:28
Odp: [R]Valentine, Bishop, Mark I(A9)
Na forum
Od 2002
Relacje z galerią - 1
Galerie - 8
Posty - 483
W Rupieciarni - 1
Popełniłem Valentego z Modelika i tylko ten wie, kto go zaczął i skończył wie, po czym poznaje się prawdziwego mężczyznę :)

<[www.konradus.com];

Twoja relacja rządzi - robić 3 razy bardzo dobrze to co za jednym wychodzi średnio to mistrzostwo świata. Pomalowane będą jak marzenie.

pzdr
pzdr
-----------
ams
21-10-11 21:44
Na forum od 2003
Relacje z galerią - 1
Galerie - 82
Posty - 854
Projekt 50 Lat MM
21-10-11 21:44
Odp: [R]Valentine, Bishop, Mark I(A9)
Na forum
Od 2003
Relacje z galerią - 1
Galerie - 82
Posty - 854
Projekt 50 Lat MM
Zużycie tak dużej ilości czasu na przeróbkę gąsienic do Valentine’a i Bishopa polegało na jakimś sensownym kompromisie pomiędzy wyrzuceniem zakupionych ogniw do kosza lub zrobieniu ich w miarę możliwości tak dopasowanymi do oryginału, aby nie rzucały się w oczy.

Problemy z tym związane pokazałem na zamieszczonych zdjęciach. Na pierwszym z nich zaznaczyłem kolorami te elementy, które dorobiłem a także te, które później przerabiałem. Prace te obejmowały zakres następujących działań:

1.Dorobiłem wsporniki zębów(różowy)
2. Dorobiłem zasłonkę i usztywniacz otworu przeciwrozbryzgowego(niebieski kolor na wyższym +szary na bliższym ogniwie) zaznaczone na tym paśmie po prawej stronie.
3.Zaślepiłem otworki na zęby, które były w nieprawidłowym miejscu (zielony) stopniowo wypełniając je klejem (tu jeszcze niedokończone bo widać zagłębienia) i przykleiłem zęby w prawidłowym miejscu.
4.Zaślepiłem nieco w inny sposób trójkątne otwory przeciwrozbryzgowe (zaznaczone kolorem czerwonym na prawej wstędze gąsienic lub tak zamalowane na szaro trzy pierwsze elementy na lewej wstędze) , które nie przechodzą na stronę wewnętrzną gąsienic lecz wychodzą pod zębem na zewnątrz. Jako, że w większości na założonej, całej gąsienicy nie widać tych elementów wewnętrznych zasłanianych przez koła, z lenistwa zrobiłem to na ogniwach zapasowych, które są na wierzchu i tam, gdzie to można zobaczyć.
5.Pomierzyłem, przeliczyłem skalę, zaprojektowałem w Corelu, wydrukowałem i zrobiłem ogniwa do Cruiser Tank A9
Te elementy gąsienic do Valentine’a i Bishopana (tymi samymi kolorami zaznaczyłem dorabiane lub przerabiane elementy) przedstawiłem na oryginalnych zdjęciach 2 i 3

Dzięki Panowie za miły odzew odnośnie mojej pracy.

Ams -oglądałem Twój model, gdy już zaczynałem robić swój i w pełni zdaje sobie sprawę, jaką gehennę przeszedłeś.

Faktycznie Rajkub masz 100% rację i super, że zająłeś się tym tematem, co gwarantuje piękne ogniwa i brak takich, jak moje problemów z nimi dla tych modelarzy, którzy wezmą te "pokraczki" na warsztat.
Choć z drugiej strony ten skomplikowany kształt ogniwa ma swoje głębokie, techniczne uzasadnienie i dżemojady świetnie się w tej kwestii spisali za co im cześć; nie zdając sobie sprawy jakie problemy sprawią projektantom modeli i wykonawcom :-).
Przez takie rozwiązanie kształtu pojedyncze ogniwo jest bardziej odporne na ewentualne odkształcenia wynikłe z reakcji gruntu, po którym porusza się czołg na jego nacisk (III zasada dynamiki Newtona).
Nacisk na grunt związany jest bezpośrednio z całkowitą masą pojazdu i powierzchnią efektywną gąsienic (to ta, która styka się bezpośrednio z podłożem). Poza tym takie skomplikowane ułożenie otworów w gąsienicy zapobiegało temu, że ktoś stojący z boku i przyglądający się pojazdowi w czasie jego ruchu, lub biegnący obok niego np. piechur w ataku dostanie szprycą błota, wody czy piasku pod dużym ciśnieniem po oczach, co spowodowałoby oślepienie, lub mogłoby podciąć nogi biegnącemu żołnierzowi.
Przy najeżdżaniu na błotnisty grunt (woda jest praktycznie nieściśliwa) spod każdego ogniwka „strzelałaby” w bok silna strużka tego błota (patrz zdjęcie nr 3 –kształt „wafelków).
Nie pozwala to oczywiście na mocne sprężenie gruntu pod ogniwem (wytworzenie dużego ciśnienia), czyli chroni ogniwo przed zniszczeniem, ale stwarza niebezpieczeństwo po bokach.
A w takim kształcie otworów przeciwrozbryzgowych część tego gruntu przechodzi pod zębem i wychodząc bokiem nie pryska bezpośrednio prostopadle do ruchu czołgu, ale jest hamowane przez to żeberko (zaznaczone kolorem niebieskim na fotce) i wychodzi do góry jak mięso z maszynki do mielenia, a podczas ruchu gąsienic (odśrodkowa siła bezwładności) jest rozrzucane w pionie, a więc w bardzo mało inwazyjnym kierunku, a o bezpieczeństwo dodatkowo „dbają” błotniki, osłony przeciwbłotne (przeciwpiaskowe).
Ponadto ukośny kształt wlotu otworu przeciwrozbryzgowego, gdzie "włazi" to błoto (kąt ok. 45˚) pod zębem ( który to ząb wskutek takiego usytuowania i usunięcia środka musi być wzmocniony zewnętrznymi żeberkami-zaznaczone różowym kwadratem na zdjęciach) powoduje bezpieczny rozkład sił działających na ogniwo od spodu zmniejszając w sposób znaczący składową sił reakcji podłoża prostopadłą do tafli ogniwa, która powoduje najniebezpieczniejsze odkształcenia tego ogniwa prowadzące do zerwania szpilek i tym samym przez zerwanie gąsienicy w trakcie jazdy-unieruchomienie czołgu.

A teraz zdjęcia.

, , ,

, ,
Efektownego modelowania!
Pozdrawiam. Sławomir Bloch!
,
----------------------------
Broń pancerna
Rajkub Moderator
22-10-11 08:49
Na forum od 2003
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 9
Galerie - 1
Posty - 4 180
W Rupieciarni - 4
22-10-11 08:49
Odp: [R]Valentine, Bishop, Mark I(A9)
Rajkub
Moderator

Na forum
Od 2003
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 9
Galerie - 1
Posty - 4 180
W Rupieciarni - 4
Klub
WAK - Wrocławska Anarchia Kartonowa
Sławek, to co zrobiłeś z tym nieporozumieniem zwanym laserową gąsienicą i tak graniczy z niemożliwym ;-).
Chcąc uzyskać jeszcze większe podobieństwo do oryginału należałoby wyciąć np.: od nowa otwory boczne ( trójkątne), które w rzeczywistości miały kształt czworoboków, zmienić kształt płyty - ale to by było już szaleństwem i przy takim nakładzie pracy już chyba lepiej by było robić od podstaw.
Rozrzut błota spod gąsienic sprawdzałem empirycznie wiele lat temu biegając obok, przed i za T-55 - kiepska zabawa ;-)
Gdybyś potrzebował jakichś materiałów do Valentynki daj znać, może będę mógł pomóc , nazbierałem trochę tego.
Pozdrawiam, Rajkub
__________________
niedokończona opowieść M3A1WHITE
22-10-11 20:13
Na forum od 2003
Relacje z galerią - 1
Galerie - 82
Posty - 854
Projekt 50 Lat MM
22-10-11 20:13
Odp: [R]Valentine, Bishop, Mark I(A9)
Na forum
Od 2003
Relacje z galerią - 1
Galerie - 82
Posty - 854
Projekt 50 Lat MM
Serdeczne dzięki Rajkub za ofertę pomocy i uznanie. Teraz pracuję nad wieszakiem karabinu maszynowego Bren oraz nad samym karabinem dla Valentine'a czyli nad elementami przedstawionymi na poniższych zdjęciach.

, ,


Poza tym to z uporem godnym lepszej sprawy staram się na grzebyczkach gąsienic do Bishopa i Valentine'a zrobić ten profil zęba kryjącego otwór przeciwrozbryzgowy jak zaznaczyłem na pierwszym zdjęciu w relacji (lewy pasek , lewy grzebień i trzy pierwsze zęby pomalowane na szaro), co w oryginale wygląda tak (miejsca zakropkowane na czerwono):




Na gąsienicach do A9 już to zrobiłem w inny sposób, ale te sobie sam zaprojektowałem od A do Z :-)

A ja te błotniste szpryce oglądałem nieco z innej perspektywy, a mianowicie z wieżyczki czołgu czy włazu mechanika, gdy po studiach odbywałem obowiązkowe szkolenie w SPR w Braniewie. I faktycznie bardzo współczułem tym biegnącym lub stojącym obok.

--

Post zmieniony (21-09-14 20:44)
22-10-11 21:50
Na forum od 2011
Posty - 21
22-10-11 21:50
Odp: [R]Valentine, Bishop, Mark I(A9)
Na forum
Od 2011
Posty - 21
Witam.
Projektowałem wieżyczkę do Cruisera A13, jest ona identyczna co w A9 i mam uwagi co do zgodności z oryginałem w Twoim projekcie. Jeśli możesz wstaw więcej zdjęć samej wieżyczki to powiem Ci dokładnie co jest nie tak. Chyba, że nie jesteś tym zainteresowany, bo jakby nie było to już po fakcie dokonanym - wieżyczka sklejona.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować